środa, 8 lutego 2017

Cytrynowe, serowe minipączki z kardamonem.



Kochani! Kilka dni temu Addio skończyło 7 lat. Całkiem fajny jubileusz, prawda? Jedni idą w tym wieku do szkoły, ja postanowiłam wygląd Addio odświeżyć i uczynić atrakcyjniejszym funkcjonalnie, jak przystało na twór dojrzalszy lub - jak kto woli - bardziej posunięty w latach. 

Aby jednak wszystkie nowe rozwiązania wdrożyć potrzebuję trochę czasu i dlatego przez najbliższych kilka tygodni (w założeniu - do końca lutego) nie będę w stanie publikować nowych wpisów. Zajawki w postaci nowych zdjęć i być może także proste przepisy pojawiać się będą na bieżąco na Instagramie, w moim profilu: @annazabrowarny.
Trzymajcie kciuki i do przeczytania już wkrótce.


Tymczasem - przepis, który może okazać się bardzo przydatny przed zbliżającym się Tłustym Czwartkiem. Proste i szybkie w przygotowaniu minipączki. U nas poszły prawie tak szybko jak woda z Siklawy 😊 Polecam gorąco. Gdybyście poszukiwali innych przepisów na pączki - polecam zakładkę pączki i spółka.





Cytrynowe, serowe minipączki z kardamonem

Składniki:
500 g kremowego twarożku*
400 g mąki
100 g cukru cytrynowego (przepis znajdziecie tutaj)
3 żółtka
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka soku z cytryny
4 łyżki kwaśnej śmietany
3/4 łyżeczki kardamonu 
2 łyżki miękkiego masła
olej do głębokiego smażenia

Przygotowanie:
1. W mące przesianej na stolnicę robimy zagłębienie, do którego wbijamy żółtka i pozostałe składniki. Wyrabiamy ciasto. Może się kleić, jednak nie podsypujemy go mąką. Czyścimy dłonie, wilgotnymi przekładamy ciasto na suchą, omączoną powierzchnię. 
2. Rozwałkowujemy na grubość nie większą niż 1,5 cm.
3. Kieliszkiem wykrawamy małe kółka. 
4. Do zimnego oleju przed rozgrzaniem go dodajemy limoncello (około 2 łyżek). Rozgrzewamy.
5. Pączki przekładamy na patelnię, nie więcej niż po 8 sztuk, aby nie obniżyć zbytnio temperatury oleju.Smażymy z obu stron. Układamy na papierowym ręczniku, po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem. 

*twarożek można wcześniej przełożyć na sitko wyłożone gazą i pozwolić, aby nadmiar wody odciekł 



Smacznego! 

piątek, 3 lutego 2017

Faworki z kurczaka.



Faworki niezmiennie kojarzą mi się z moją babcią. Wypiekała je zawsze setkami i układała w kopce na dużych płaskich talerzach, osypując je cukrem pudrem. Ustawiała je wysoko na szafach w swoim mieszkaniu i tak przygotowana czekała na naszą wizytę w Dniu Babci. 

Mimo, że na tę faworkową ucztę czekało się cały rok, nie byliśmy w stanie przejeść ich wszystkich podczas tej wizyty. Resztę zabieraliśmy ze sobą. To była radość, zawieźć ze sobą faworki do akademika! Zasada, że niektóre potrawy przygotowuje się tylko w ścisłych okolicznościach, najczęściej raz do roku, była żelazna bardziej niż kolej u początków jej powstania. Kiedy jednak pojechaliśmy na studia babcia rozpieszczała nas przygotowując np. wiosną placki z grzybami (danie typowo wigilijne), które zabieraliśmy ze sobą do akademika. To była uczta - druga Wigilia w środku wiosny.

Uświadomiłam sobie ostatnio. że będę kiedyś dla kogoś babcią Anią. W pierwszym odruchu pomyślałam, o mój Boże! Potem jednak, uśmiechnęłam się na wspomnienie moich babci i dziadka i pomyślałam, że oni, zanim odeszli, zdążyli mnie do tej roli przygotować. To była piękna szkoła, której przeżycia wracają do mnie coraz częściej. Lekcji dodatkowych udzielają nam teraz nasi rodzice, kompletnie zwariowani na punkcie wnuków dziadkowie. 

Skoro karnawał w pełni czas na smażenie w głębokim tłuszczu, tym razem faworków z kurczaka. Są chrupiące, soczyste i aromatyczne. Polecam gorąco.



Faworki z kurczaka

Składniki: na 3 porcje
3 duże pojedyncze piersi z kurczaka
2 szkl. maślanki
1 ząbek czosnku
1/2 szkl. płatków kukurydzianych lekko rozdrobnionych w melakserze lub rozbitych tłuczkiem/wałkiem
1/2 szkl. bułki tartej
szczypta wędzonej papryki
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/4 łyżeczki chili
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
1 szkl. mąki
olej do głębokiego smażenia

Przygotowanie:
1.  Piersi z kurczaka rozbijamy i kroimy na cienkie paski. Każdy kawałek nacinamy w środku wzdłuż, końcówkę wywijamy formując faworki.
2. Kawałki mięsa umieszczamy w misce, wrzucamy ząbek czosnku i wszystko zalewamy maślanką.
3. Owijamy miskę folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na 4 godziny, aby mięso skruszało.
4. Przygotowujemy zestaw do panierowania. Na talerzykach kolejno wykładamy mąkę. roztrzepane widelcem jajka i bułkę tartą wymieszaną z płatkami kukurydzianymi i przyprawami.
5. Piersi z kurczaka wyjmujemy z zalewy i lekko odsączamy. Panierujemy je w mące, następnie w jajku, na koniec, w bułce z płatkami.
6. Smażymy na dobrze rozgrzanym głębokim tłuszczu.
7. Po usmażeniu odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

Uwagi:
1. Maślankę możemy zastąpić jogurtem naturalnym lub kefirem.
2. Czosnku dodaję trochę więcej - 2 ząbki, które drobno siekam i dodaję do maślanki. Jego smak jest wtedy wyczuwalny, co bardzo lubimy.
3. Takie faworki, lub po prostu kęski kurczaka - jeśli czasu brakuje, podaję z prostym sosem tatarskim. W wersji najszybszej to majonez wymieszany pół na pół z jogurtem, z pokrojonymi w kostkę ogórkami kiszonymi i szalotką, doprawiony solą i pieprzem.



Przepis pochodzi z książki Moniki Waleckiej "Opowiadania drewnianego stołu".

Smacznego!

środa, 1 lutego 2017

Svele. Norweskie naleśniki. Chandeleur 2017.






Asystowanie dzieciom w wyborze kierunku studiów spokojnie mogłoby zostać uznane za zajęcie o podwyższonym ryzyku. Lawirowanie pomiędzy niedawaniem rad (ale trochę jakby dawaniem), nie uleganiem złudzeniom i wyidealizowanemu obrazowi dziecka w naszych oczach, a przekonaniem o tym, co słuszne i dobrze rokujące na przyszłość, grozi zwichnięciem morale i/lub poźniejszych relacji z dzieckiem.

Jak działać? Jak rozmawiać? Jak mądrze wspierać, nie narzucając własnyc projekcji i wyobrażeń? Naprawdę, ciśnie mi się na klawiaturę, że kiedyś było łatwiej... a pewnie przecież nie było. Naprawdę, jestem w kropce. Wydaje mi się, że wykorzystałam już wszystkie argumenty, co ja mówię? - Arsenały argumentów, a i tak wcale nie znaleźliśmy rozwiązania. Decydować teraz o tym, co będzie się robiło przez najbliższe 45 lat (prawdopodobnie?)

A na blogu kolejny raz świętujemy Chandeleur. Tym razem - norweskimi naleśnikami. Właściwie to - pankejkami. Dodatek kardamonu zmienia jednak wszystko. Polecam gorąco!

Więcej przepisów znajdziecie w zakładce naleśniki.
 

















Svele

Składniki:
2 jajka
250 g mąki tortowej (2 szkl.)
375 g maślanki (lub kefiru) (2 szkl.)
80 g masła (4 łyżki)
1 łyżeczka sody oczyszczonej
85 g cukru
1 łyżeczka kardamonu
szczypta soli
masło klarowane do smażenia i do podania

Przygotowanie:
1. Rozpuszczamy masło, odstawiamy do przestygnięcia.
2. W tym czasie łączymy pozostałe składniki. Na końcu dodajemy masło i dokładnie
mieszamy.
3. Odstawiamy na 30 minut.
4. Smażymy z obu stron na niewielkiej ilości masła klarowanego.
5. Podajemy z owocami, cukrem i masłem.