Basler herzen – serca z Bazylei.

 

Na naszym świątecznym stole są one równie niezastąpione jak uszka w barszczu. Nikt nie wyobraża sobie bez nich Świąt. W tym tylko sezonie świątecznym przygotowałam je już z poczwórnej porcji. Pierwszą zmiotła, skrupulatna w swych działaniach, jakaś niewidzialna czarna ręka. Kolejną – tym razem potrójną porcję, przygotowałam i poukrywałam w puszkach, choć pomysłów na nieodkryte jeszcze przez moich domowników skrytki pozostało mi niewiele. Coś mi mówi, że w razie dekonspiracji grozi mi kolejna zarwana noc z wykrawaniem migdałowych serc.

 

PZ+BH=BWM

Mam wrażenie, że tak powinnam gdzieś ku potomności napisać…

Przepis pochodzi od Dorotus, oczywiście.

A ja już wkrótce zapraszam Was jeszcze między innymi na przepis na śledzie, barszcz, kruche paszteciki i doskonały, świąteczny sernik marcepanowy.

 

 

Basler herzen – serca z Bazylei

Składniki na całą blaszkę ciastek:
100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
250 g mielonych migdałów
250 g cukru pudru
1 łyżeczka kakao
1/4 łyżeczki cynamonu
szczypta mielonych goździków
2 białka
szczypta soli
1 łyżka Kirschu lub rumu

Dodatkowo:
cukier, do dekoracji
białko, roztrzepane do posmarowania

Przygotowanie:
1. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Migdały prażymy na suchej patelni, do zarumienienia; odstawiamy do wystudzenia.
2. Do naczynia wsypujemy wystudzone migdały, cukier puder, kakao, przyprawy. Mieszamy.
3. W misie miksera ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy do suchych składników, dokładnie mieszamy lub miksujemy. Dodajemy rum, roztopioną czekoladę, mieszamy do połączenia. Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą, schłodzamy przez 1 godzinę w lodówce.
4. Po tym czasie ciasto wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy na grubość około 1 cm, podsypujemy delikatnie cukrem pudrem. Wykrawamy serca. Odkładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia do przeschnięcia na 12 godzin (całą noc).
5. Kolejnego dnia ciastka smarujemy przed pieczeniem lekko roztrzepanym białkiem.
6. Pieczemy w temperaturze 200ºC przez około 8 – 13 minut (piekłam około 13 minut) do przesuszenia. Ciastka się napuszą, mogą lekko popękać a środek może pozostać bardziej miękki. Wyjmujemy, studzimy na kratce.
7. Wystudzone serca smarujemy po bokach białkiem (lub wodą) zanurzamy w cukrze i dociskamy, by boki były ładnie udekorowane.
8. Przechowujemy w szczelnym pojemniku, do 1-2 miesięcy.

Smacznego!

7 comments Add yours
    1. Ja zostawiam na kuchennym blacie, bo jak robię z potrójnej porcji to tylko tam sie mieszczą. W mojej kuchni nocą jest bardzo chłodno w nocy. Ale poprzednie lata wstawiałam do lodówki na górna polke. Serdeczności, Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *