Cake aux abricot fondants.

Nad ranem budzą mnie salwy. Gdzieś z pól za domem. Zastanawiam się, kto mógł wpaść na taki pomysł o 6 rano w sobotę? Dwie godziny poźniej te same salwy na polach straszą psa na spacerze. A ja akurat z aparatem na ten spacer się wybrałam, bo maki wśród zbóż eksplodują. A tu wracać trzeba. Pies ewidentnie nie ma już ochoty pozostawać poza domem. Wracamy więc. Smiejemy się z cud-mężem, że to przed niedzielnym świętem ćwiczą. Sąsiedzi wywieszają belgijskie flagi z okien. Od razu widać kto miejscowy, a kto nie. Spośród nich zaś, kto Walon, kto Flamand. Tym ostatnim król jakby zupełnie niepotrzebny.

Tuż przed północą dla odmiany sylwester na niebie. Fajerwerków domyślać się mogę po hałasie i reakcji psa. Słucham koncertu Chrisa Bottiego i przed klawiaturą komputera walczę o dobre imię mojej silnej woli. Po sesji spróbowałam kawałek ciacha, a że wieczór już był, obiecałam sobie, że rano wrócę do tematu. Ale kiedy tak siedzę przed komputerem i publikuję te zdjęcia, nie wiem czy istotnie wytrzymam…

Więc chyba najlepiej będzie – pójść po prostu spać. Z nadzieją, że zasnę na tyle szybko, by się nie złamać. Pies już chrapie. Temu to dobrze.

To ciasto jest wyborne. Mówię Wam.

Dobranoc.

 
Cake aux abricot fondants 
 
Składniki:
6-7 małych moreli
3 jajka
140 g mąki
125 g miękkiego masła
5 łyżek zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
130 g cukru pudru
szczypta soli 
 
Przygotowanie:
1. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 210 stopni.
2. Morele myjemy, dokładnie osuszamy i kroimy w kostkę.
3. Przesiewamy mąkę, łączymy ją z proszkiem, migdałami i
solą.
4. Mikserem ucieramy masło z cukrem. Dodajemy kolejno,
jedno po drugim, jajka.
5. Do masy wsypujemy wymieszane wcześniej mąkę i migdały.
6. Małą keksowką wykładamy pergaminem lub smarujemy
tłuszczem i wysypujemy mąką.
7. Wylewamy na dno foremki małą porcję ciasta. Posypujemy
ją częścią moreli.
8. Wylewamy połowę z ciasta, które nam zostało, dodajemy resztę
moreli i resztę ciasta.
9. Ciasto pieczemy 15 minut w 210 stopniach. I następnie
jeszcze ok. 45-50 minut w 180 stopniach. Sprawdzamy patyczkiem, który po wyjęciu z
ciasta powinien być suchy. Studzimy przed wyjęciem z formy. 
 
 
 

Przepis na to ciasto znalazłam na blogu Jenny a pochodzi on stąd.

Smacznego!

24 comments Add yours
  1. Zrobię! Pięknie słonecznie wygląda i soczyście.
    To jest na małą keksówkę tak?
    Narobiłaś mi chęci, a mam morelki:)
    Pozdrowienia, miłego dnia.

  2. Uwielbiam ciasta na bazie lub z domieszką zmielonych migdałów. Właśnie wyjęłam z piekarnika ciasto czekoladowe również z dodatkiem tego składnika 🙂 A przepis na ciasto z morelami już wydrukowany. Czeka na półeczce do realizacji. Pozdrawiam!

  3. Fuchsia,
    ciesze sie, daj znac prosze, jak smakowalo 🙂
    Serdecznie,

    Majana,
    oj tak, jesli masz je pod reka to koniecznie! Ja musze znowu dokupic… Pochwal sie efektem, dobrze? Serdecznosci,

    Mam Usza,
    jak to tylko?! Ja za pol skrzyneczki dalabym sie pokroic… Serdecznie

    Justyna,
    w takim razie polecam Ci jeszcze jeden przepis – absolutny hit w naszym domu od wielu lat, dzieciaki je uwialbiaja, to torta caprese w calosci z mielonymi migdalami i czekolada, oczywiscie. Przepis znjadziesz tutaj: http://addiopomidory.blogspot.be/2010/02/czekoladowy-weekend-torta-caprese.html
    Polecam i pozdrawiam serdecznie

    Ewelino Droga,
    co tam dwoch krolow – mamy 3 krolowe!!! To dopiero… Psa swojego nie mamy, ale to ten sam, ktorym sie czesto opiekujemy, sa takie chwile, ze u nas pomieszkuje. Dobre rozwiazanie. Lazimy z nim po polach i gramy razem w pilke… wyobrazasz sobie? Ma fiola na punkcie pilki… jak to sie dobrze sklada…
    Buziakow moc,

    Karmelitka,
    ja wlasnie ostatni kawalek do porannej – wyjatkowo – kawy anie herbaty spozylam byla… mhhhmmmm…. Serdecznie

    Anna

  4. Z braku moreli upiekłam to ciasto z nektarynkami i… jakie pyszne! Dziękuję za wspaniały przepis 🙂

  5. Witam,
    z brzoskwiniami, nektarynkami, gruszkami, jablkami. Tak na szybko one przychodza mi do glowy. I jeszcze – borowka amerykanska. Trzymam kciuki za sukces i pozdrawiam serdecznie

    Anna

  6. Witam serdecznie,
    Dopadł mnie pech dwa razy próbowałam zrobić ciasto i dwa razy zważyło mi się masło podczas dodawania jajek :(. Chciałam się zapytać co zrobić aby pozbyć się tego pecha :).

    1. WItam serdecznie,
      moje tez w trakcie przygotowania raz zaczelo sie warzyc, ale nie przejelam sie tym i dodawalam reszte skladnikow, calosc sie zwiazala a ciacho wyszlo.
      Na przyszlosc – pierwszym warunkiem, aby tego uniknac jest rowna, temperatura pokojowa wszystkich skladnikow. Najlepiej wyjac je wszystkie i polozyc w kuchni rano przed przygotowaniem ciasta, maslo i tak musi odlezec swoje na zewnatrz, zeby bylo miekkie, wtedy warto wyjac reszte. Jajka dodajemy jedno i dopiero kiedy wymieszamy je dokladnie na wysokich obrotach miksera nastepne. Mozesz ratowac sytuacje poprzez wstawienie do lodowki na chwile takiej zwarzonej masy – czasami pomaga albo tak jak pisalam powyzej – nie przejmowac sie. Dobrze tez, aby maslo bylo dobrej jakosci.

      Trzymam kciuki za odczarowanie pecha 🙂

      Serdecznie

      Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *