Drożdżowe inaczej.

Na stole w ogrodzie ląduje misa z mizerią. Pachnie koperkiem. Za nią talerz z pieczonym kurczakiem, do koperku dołącza zapach czubrycy. And last but not least maślane ziemniaki, okraszone koperkiem oczywiście. I nie, nie ma kompotu z rabarbaru. Jest za to, znak czasu – dzban domowej, cytrynowej ice tea.

Czytaj więcej

Kokosowa tarta wiejska z rabarbarem i truskawkami.

Biegnę. Patrzę na rosnące na poboczu skrzypy, niezapominajki i kaczeńce. Zastanawiam się, jak i kiedy mały chłopiec, który w wolnej chwili zwykł wsiadać na rower ze swoją torbą i nożyczkami po kwiaty dla mamy zmienił się w wyższego ode mnie wyrostka z mutacją i trądzikiem. Jak mała złoto loczka o bezzębnym uśmiechu prezentowanym przy każdej…

Czytaj więcej

Migdałowa szarlotka bezglutenowa.

– O rany, jakie ono jest dobre! Ono, czyli migdałowa szarlotka. Z ostatnich jabłek przywiezionych z domu. Z owoców starej jabłoni. Unikanie glutenu owocuje kolejnymi pomysłami z użyciem migdałów, w efekcie powstało ciasto o wyraźniej marcepanowej nucie. Nie dziwię się więc temu zachwytowi.

Czytaj więcej

Kardamonowa babka z nutą pomarańczy.

Wsiadam do pociągu. Za oknem uciekają krajobrazy wiosny. A może to ja uciekam??? Kwitną bzy, magnolie przeżywają drugą i ostatnią zarazem młodość, azalie eksplodują lada dzień (zapewne w czasie naszego wyjazdu, niestety…) To już? W szybie odbija się pytające spojrzenie. Tyle czekamy na tę wiosnę i zawsze jesteśmy zaskoczeni, że już odchodzi. Nie zagrzeje miejsca….

Czytaj więcej

Mazurek orzechowy.

– Kochanie? Czy mam Ci w czymś pomóc? – słyszę za plecami głos cud-męża. Byłam mniej więcej w połowie dystansu. Ziemniaków postanowiłam nie obierać, pełnoziarnisty ryż pyrkał sobie w garnku, a kawałki kurczaka na patelni powoli oblepiał zawiesisty sos koperkowo-cytrynowy. – Nie, dzięki, Ogarniam! – odkrzyknęłam w stronę cienia, skwapliwie i z konsekwencją przesuwającego się…

Czytaj więcej

Tarta migdałowa z pomarańczą.

Zasadniczo, nie mam powodów do narzekań… Cud-mąż nie od parady ma swój przydomek. (Gdyby ktoś pytał – mój to – Zosia-Samosia). Mam więc Ci ja męża, co prasuje sam swoje koszule i inne t-shirty. W ten sposób, każde z nas ma swoje wszystko na głowie. Nie powinnam się więc dziwić, gdy oto pewnego dnia wracam…

Czytaj więcej

Babka grejfrutowa.

  Kilka lat temu zrezygnowałam z robienia noworocznych postanowień. Oczywiście, pokusa stawania się lepszym, wytyczania sobie celów, drzemie w tyle głowy zawsze. Ale na początku roku odczuwam głównie niepokój, coraz bardziej świadoma tego, jak wiele spraw może pójść nie tak, wbrew naszym oczekiwaniom czy staraniom. I może to mnie powstrzymuje i zatrzymuje na stanowisku obserwatora?…

Czytaj więcej