Chandeleur 2013 cd. Banoffee pancakes.

Zapraszam jeszcze dziś…

Nie wiem, czy
rzeczywiście mam słabość/upodobanie (nie potrafię skreślić niepotrzebnego) do
dziwnych nazw. Z pewnością jednak do tego, co się za nimi kryje. Kiedy już uda
mi się odtworzyć recepturę. Banoffee urzekło mnie od pierwszej chwili. Prostotą
wykonania i połączeniem składników. Przepis na klasyczne banoffee znajdziecie
tutaj. Polecam. Przy okazji Chandeleur, które właśnie za nami, zrodził się
pomysł, któremu oprzeć się nie byłam w stanie.
Na dole w kuchni
rosną pączki. Pachnie kardamonem. Oj, jak pachnie… I znowu będzie coś o
dziwnej nazwie… Zapraszam.

 
Banoffee pancakes  
 
Składniki:  
 
Na pancakes:
2 jajka (115 g)
285 g mleka (1 szkl.)
35 g drobnego cukru
265 g mąki
1 czubata łyżeczka proszku do
pieczenia (9 g)
szczypta soli
½ laski wanilii lub cukier
wanilinowy   
 
Na przełożenie:
200 g kajmaku
8 łyżek mleka
200 g czekolady deserowej (może być pół na pół z mleczną)
3 łyżki ciepłej wody
45 g masła
2-3 banany  
 
Dodatkowo:
kakao do posypania
i/albo bita śmietana
  
 
Przygotowanie:
 1. Przygotowujemy pancakes. Jajka wbijamy do miski. Roztrzepujemy. Możemy użyć miksera lub
trzepaczki. Wlewamy mleko i miksujemy dalej.
2.   Mąkę, cukier, proszek, sól i wanilię łączymy. Wsypujemy do masy
jajecznej miksując cały czas. Odstawiamy na 10 minut (lub nie – jeśli czas
nagli).
3.   Na patelnię wylewamy małą ilość oleju. Rozgrzewamy ją dobrze. Nakładamy
łyżką placki,  smażymy. Przewracamy na
drugą stronę kiedy na powierzchni placków pojawią się bąbelki. Przekładamy na
ręcznik papierowy.
4. Kiedy placki się smażą
przygotowujemy przełożenie. Kajmak przekładamy do garnka, dodajemy 5 łyżek
mleka, mieszamy. Podgrzewamy i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
5. Banany kroimy na plasterki.
6. Czekoladę rozpuszczamy w
garnuszku z wodą i masłem oraz pozostałym mlekiem. Mieszamy do uzyskania
gładkiej, aksamitnej konsystencji.
7. Usmażone placki układamy na
talerzu. Na jednym układamy banany z masą kajmakową i polewamy czekoladą. Na
nim układamy drugi placek, banany, kajmak i polewamy czekoladą i wedle uznania –
bitą śmietaną. Podajemy. 
 
Smacznego! 
12 comments Add yours
  1. Masz i słabość i upodobanie i baaardzo lubię i jedno i drugie 😉
    Dziwiąc się światu, chętnie bym przysiadła na takie drugie śniadanie. Pięknego tygodnia Ci życzę z całego serca.

  2. Whiness, Antenka,
    witajcie w Klubie Milosnikow Pancekesow 🙂 Serdecznosci,

    Katarzynko,
    uff, to kamien z serca 🙂 Jak lubisz, to bedzie wiecej takich dziwactw. Moc serdecznosci

    Daria, Lucja, Justyna, GrowingUo
    no tak, zdecydowanie. Sa i pyszne i kaloryczne, jak to zwykle bywa, to para nierozlaczna niemal 🙂 Serdecznie

    Majana,
    witamy w Klubie kolejnego czlonka 🙂 Honorowego, zwarzywszy na zaangazowanie 🙂 Serdecznie

    Olimpia Davies,
    dziekuje 🙂

    Evitaa,
    masz racje, szczegolnie na poziomie wymowy 🙂 Pozdrowienia!

    Zufik,
    🙂

    Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *