Cinnamon cookies albo po prostu cynamonowe ciasteczka…

IMG_2440
Łaskawa ta
jesień, łagodna i dobra. Hipnotyzuje mnie widok liści wirujących w ramionach
wiatru. Bo to wciąż jeszcze taki piękny, wyjątkowy moment, nim sięgną bruku i
zaczną gnić w deszczu. I choć z tyłu głowy już ćmi świadomość, że to przecież
niedługo, skupiam wzrok na kojących jesiennych migawkach.

Czas
zamknąć sezon ogrodowy, nawet, jeśli ten nasz ogród wciąż daleki od ideału. Ale
może w końcu uda nam się zgodnie z planem posadzić polskie jabłonki i urządzić
go tak, jak sobie oboje wymarzyliśmy? Latem udało się nam otworzyć ten projekt.
Na razie jednak zapadnie w zimowy sen. A my mu w tym pomożemy.Widzieliście już może jak pięknie opisała i pokazała porządki w ogrodzie Ewelina? Zajrzyjcie tu koniecznie…

Tata
melduje mi przez telefon, ze kapusta już w beczkach a produkcja soku jabłkowego
wystartowała pełną parą. Złociste, klarowne soki zaklęte w szkle… uwielbiam ich
zapach i aksamitna teksturę. Nie mogę się już doczekać tego smaku. Na to jednak przyjdzie nam poczekać aż do grudnia…

Na
pocieszenie w jesienne wieczory dla mnie idealne są cynamonowe ciasteczka. Intensywne, z orzechową nutą i konsystencją.
Jedna porcja to zdecydowanie za mało. Polecam gorąco.

IMG_2444
Ciasteczka cynamonowe (Cinnamon cookies)

Składniki:
75 g masła
w temperaturze pokojowej
105 g
cukru trzcinowego (można zastąpić białym)
1 jajko
1 łyżeczka
ekstraktu z wanilii (można pominąć, jeśli nie mamy)
120 g mąki
orkiszowej typ 1850
100 g mielonych
orzechow laskowych
1 łyżeczka
cynamonu
1 łyżka
syropu klonowego (można pominąć, jeśli nie mamy) 

Ponadto do posypania:
4 łyżki
zmielonych orzechów laskowych
1 łyżeczka
cynamonu
1,5 łyżki
cukru 

Przygotowanie:
1.       Sypkie składniki mieszamy w
misce. Robimy zagłębienie, do którego przekładamy masło, syrop, jajko i
ekstrakt. Wyrabiamy. Odstawiamy.
2.     
Mieszamy składniki na posypkę: orzechy, cukier i cynamon.
3.     
Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego (powinno
wyjść 18). Każdą obtaczamy w mieszance orzechowej.
4.     
Przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w
3 cm odległościach.
5.     
Blachę wstwawiamy do lodówki na 45 minut.
6.     
Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do temperatury 180
stopni.
7.      Pieczemy 10 minut bez
nawiewu. Następnie włączamy nawiez na 3-4 minuty. Jeśli nie mamy takiej
możliwości pieczemy je po prostu okolo 15 minut. Ważne, aby nie przetrzymać ich
w piekarniku zbyt długo. Studzimy na kratce. Przechowujemy w szczelnie
zamkniętym pojemniku.
IMG_2421

IMG_2427

Inspiracją do upieczenia tych ciasteczek był wpis Lo (Lo – dziękuję) zawierający przepis na szwedzkie ciasteczka cynamonowo-orzechowe. Piecząc je po raz pierwszy trzymałąm się dokładnie przepisu, ale jako cynamonowemu potworowi brakowało mi w nich tej upragnionej cynamonowości. Opierając się na oryginalnym przepisie stworzyłam ten podany Wam powyżej. 
Smacznego!
19 comments Add yours
  1. Są jeszcze takie śliczne, jesienne dni. U mnie niestety najczęściej pada, jest szaro, buro i ponuro, i tak się zastanawiam, czy nie wolałabym, żeby już spadł śnieg…
    A ciasteczka z pewnością były pyszne 🙂

    1. No tak, snieg w polaczeniu z lekkim mrozem, pieknie lagodzi krajobraz wokol nas i jest w tym cos naprawde niesamowitego. Im blizej zimy tym bardziej za nim tesknie…
      A deszczu wyjatkowo u nas, tfu tfu, jakos nie ma… choc podobno od jutra ulewy…

      Moc slonecznych pozdrowien

      ANna

  2. Fajny przepis, zapisałam go sobie. Dlaczego" Cinnamon cookies"? Polskie brzmienie – ciasteczka cynamonowe – jest ciepłe, pachnące, przywodzi na myśl same dobre smakowite skojarzenia. Nie jest obciachem. Pozdrawiam.

    1. Przyznaje Ci racje, absolutnie. Czasami uzywam takich jezykowych rozwiazan, by przepis byl latwiejszy do odnalezienia przez niepolskojezycznych uzytkownikow sieci… Dodaje polska nazwe w nazwie przepisu i polecam go wyprobowac.

      Serdeczne pozdrowienia

      Anna

  3. I jesień łaskawa i zimy bać się nie musisz z takimi zapasami! Nic tylko siadać i obmyślać plan na lato 🙂 Ewentualnie projektować ogród i piec ciastka. Oby tylko na takich przyjemnościach zeszły nam te gorsze dni.
    PS. Dziękuję, że byłaś i czekałaś.
    Ściskam.

    1. Dokladnie tak jak piszesz… to wlasnie zamierzam zrobic. Ja zawsze sobie mowie, ze ta zima wcale nie musi byc taka straszna, nawet wbrew temu, co ostatnio zapowiadaja, poza tym – mamy w koncu 4 pory roku i poki je mamy, tzreba je przyjmowac z calym ich dobrodziejstwem, tak sobie mysle teraz, poki jesien taka pieknie lagodna…

      Cala przyjemnosc po mojej stronie – tym bardziej, ze wiem, iz warto bylo! Trzymam mocno, mocno kciuki!

      Calusy

      Anna

  4. Kochany Potworze Cynamonowy, u nas jesień tez łaskawa. 18 stopni w dzień i w nocy….
    Widzę Twojego Tatę jak te soki produkuje… Moja mam ma tak samo. A jak wyciągamy te soki wiosna kiedy świeża mięta i dolewamy do herbaty chłodnej miętowej …., ach jakie to dobre…:)

    Zadrżałam radością z podlinkowania:)

    Zrobicie ten swój ogród, zrobicie…. Chętnie podesłałabym Wam moja mamę do robienia tego ogrodu, miałaby radochę:), chociaż może się uda….
    A zdjęcia soczyście piękne:)

    1. Kochana Moja, jak mi sie marzy nasze polskie morze, szczegolnie teraz i wrzask mew, ojej… niewymownie… Musze namowic rodzicow, zeby sobie tez tak te wiosenna herbate serwowali, bo ja uwielbiam ja wlasnie podana tak, jak opisalas… I ja z kolei wyobrazam sobie Twoja mame w akcji, w naszym ogrodzie… szybo by tu zarzadzila porzadek, jak nalezy… Zaproszenie jest zawsze otwarte… 🙂

      Kochana, ja to powinnam linkowac tu do kazdego Twojego wpisu, naprawde!

      Buziakow moc,

      Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *