Drożdżowe muffiny z owocami.

Dla tych wszystkich, którzy pierwszy raz z pieczeniem drożdżowego ciasta odkładają na bliżej nieokreśloną przyszłość, a zawsze chcieli spróbować, lato jest najlepszym momentem. Niezbędnym bowiem składnikiem każdego drożdżowego jest właśnie ciepło*. Naszych dłoni, serc, otoczenia. Wydaje mi się też, że to właśnie teraz takie jeszcze ciepłe drożdżowe ciasto, ze świeżymi owocami, smakuje najlepiej. Jest dobrem samym w sobie. Zimą stawiamy mu poprzeczkę znacznie wyżej, ma poprawiać nastrój, uleczyć tęsknoty, przegnać smutki, pozwolić zapomnieć o zimnie, przywołać letnie wspomnienia. Dziś, teraz, może być sobą. Pysznym kawałkiem aromatycznego ciasta z owocami pachnącymi słońcem i chrrrrupiącą kruszonką, której nigdy nie dość…

Morele, nektarynki, brzoskwinie, wiśnie, maliny, śliwki… obfitość owoców, jakie możemy tu wykorzystać skłania do łakomstwa. Ale przecież, jak to się mawia zazwyczaj w takich sytuacjach, od jutra zaczynam biegać…

Gorące pozdrowienia z Giżycka.

Słońca, Kochani, słońca Wam życzę…

Drożdżowe muffiny z owocami
Składniki:
Na zaczyn:
21 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
2-3 łyżki mąki
4-5 łyżek ciepłego mleka
Ponadto:
2 jajka
¾ szkl. cukru pudru
200 ml ciepłego mleka
375 g mąki tortowej
80 g masła
aromat waniliowy lub laska wanilii
Na kruszonkę:
45 g mąki
45 g cukru
45 g masła
35 g zmielonych migdałów
Przygotowanie:
1.       Drożdże rozkruszamy w dłoniach. Zasypujemy cukrem i mąką, zalewamy stopniowo ciepłym mlekiem, do uzyskania gęstej papki. Odstawiamy w cieple, na minimum 20 minut.
2.      W dużej misce ubijamy mikserem jajka, stopniowo dodając cukier, do uzyskania puszystej, gęstej masy.  
3.      Do masy wlewamy ciepłe mleko, mieszamy drewnianą kulą do ucierania. Przesiewamy mąkę. Stopniowo dodajemy ciepłe rozpuszczone masło. Łączymy.
4.      Dodajemy wyrośnięty zaczyn. Łączymy, dodajemy aromat. Wyrabiamy cały czas kulą, lub – jeśli nie mamy – drewnianą łyżką, około 10 min, tak aby ciasto napowietrzyć, (nie mieszamy – tylko tak, jakbyśmy ubijali).
5.      Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na pół godziny. Po tym czasie lekko je mieszamy, przekładamy do foremek muffinkowych wysmarowanych olejem. Wypełniamy je maksymalnie do połowy wysokości.
6.      Przygotowujemy owoce. Do wyboru mamy: truskawki, wiśnie, maliny, jabłka, śliwki, morele, brzoskwinie lub nektarynki, wedle upodobań i smaku. Pokrojone w kostkę, nie przesadźmy z ilością.
7.      Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni.
8.      Przygotowujemy kruszonkę. W misce po cieście mieszamy ze sobą dłońmi wszystkie składniki na kruszonkę do uzyskania odpowiedniej dla niej konsystencji.
9.      Muffinki posypujemy kruszonką.
10.   Pieczemy 20-30 minut.

* kiedy ten pierwszy i kolejne jeszcze razy z drożdżowym ciastem będziecie mieli już za sobą, przekonacie się, że i chłód sprzyja  drożdżowym wypiekom. Ale ciasto, które nocą wyrasta w lodówce, każe na siebie długo czekać w porównaniu z tym, które wygrzewa się na słońcu.

Smacznego!

8 comments Add yours
  1. Piękne zdjęcia Aniu.
    Drożdżowe "chodzi" za mną ostatnio, jeśli jutro kupie morele, będą Twoje muffiny 🙂

    P.S.
    ale blisko 😉 Ciebie byłam! spędziłam tydzień na jeziorze Nidzkim

  2. Teraz drożdżowe może być sobą… – Anno, ależ mi się spodobało! U mnie jest od wczoraj! Właśnie zjadłam trójkącik, bo upiekłam w okrągłej formie:)
    Ależ pojechałabym do tego Giżycka… Zdaje się, że na popołudniową kawę bym zdążyła, tylko…. praca nie pozwala:(
    U nas słońce od wczoraj!

  3. Uwielbiam drożdżowe. Latem z pysznymi owocami i kruszonką jest niesamowicie pyszne. Kocham:).
    Muffiny drożdżowe to równiez świetny pomysł. Bardzo smakowicie wyglądają Anno.
    Życzę wspaniałego wypoczynku:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *