Genialny chleb wieloziarnisty bez wyrabiania.

Drożdże wróciły na sklepowe półki. Choć proszek do pieczenia jeszcze nie. Przedziwne to czasy. Ale dowód to także i na to, że więcej pieczemy sami, w swoich domach. Regularnie dokarmiam mój zakwas żytni i od czasu do czasu upiekę razowca, ale realia, kiedy wszyscy są w domu, a pośród tych wszystkich ma się do wykarmienia 2 dorastających facetów, są takie, że trzeba dużo chleba. Dużo i szybko, bo innych zajęć nie ubywa.

Chleb, który Wam dziś prezentuję jest naprawdę genialny. Nie wymaga wyrabiania, wyrasta ekspresowo, jest wieloziarnisty, ma konsystencję i wygląd chleba na zakwasie, można wzbogacać go jeszcze o dodatkowe, ulubione składniki – suszone owoce, oliwki, suszone pomidory, orzechy. Za każdym razem może smakować inaczej – niewiele szans, by się znudził. Jest idealny do rozpoczęcia przygody z pieczeniem chleba, jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie próbował 😉

Na ostatnim zdjęciu widać właśnie chleb w wersji z czarnymi oliwkami. Ponieważ porcja z 1 kg mąki to całkiem sporo, połowę ciasta upiekłam w dużej keksówce o wymiarach 35 x 11 cm, a drugą część w dwóch mniejszych foremkach, jedną z oliwkami, drugą z suszoną śliwką. Obie pyszne. Polecam pokombinować z ulubionymi dodatkami.

 

Genialny chleb wieloziarnisty na krupczatce

Składniki: na 2 duże keksówki (35×11 cm)

1 kg krupczatki (lub pół na pół krupczatki i zwykłej pszennej chlebowej)

1 szkl. ziaren sezamu

6 łyżek siemienia lnianego

6 łyżek ziaren słonecznika

6 łyżek otrębów żytnich (pszenne też mogą być)

2 łyżki pestek dyni

1,5 łyżeczki soli

3 łyżki cukru

1 l ciepłej wody

2 paczki suchych drożdży (14 g)

tłuszcz i dodatkowe otręby do wysmarowania i wysypania foremek

 

Przygotowanie:

  1. Wszystkie suche składniki mieszamy drewnianą łyżką.
  2. Wlewamy wodę i łączymy mieszając łyżką. Nie ma potrzeby by robić to dłużej niż do dokładnego połączenia się składników. Masa będzie luźna, taka ma być.
  3. Ciasto w misce przykrywamy i odstawiamy do wyrastania. Jeśli jest ciepło może to potrwać 30 minut, jeśli chłodniej około 1 godziny.
  4. Wyrośnięte mieszamy ponownie i przelewamy do przygotowanych keksówek. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia w cieple, na około 20 minut lub do momentu aż ciasto sięgnie brzegów foremek.
  5. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 230 stopni, pieczemy około 1 godziny, bez termoobiegu, na pierwszej półce od dołu. Wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy w foremce jeszcze przez 10 minut, następnie wyjmujemy z foremek i studzimy na kratce.

 

 

Przepis pochodzi z IG konta @sprawdzam_przepis

Smacznego!

13 comments Add yours
  1. Wygląda bardzo zachęcająco 🙂 Zastanawia mnie tylko, jaki byłby efekt z użyciem mąki innej niż krupczatka? Czy jednak ona ma tu znaczenie? Nie żebym cośkolwiek miała przeciwko krupczatce – poza tym, że z całą pewnością nie mam jej w domu 😉 Pozdrawiam! Aga

    1. Wiesz co, Aga? Mysle, ze warto sprobowac upiec ten chleb wlasnie na krupczatce – jak widac na zdjeciach, a jeszcze bardziej na zywo – to dzieki niej chleb ma strukture jakby chleba na zakwasie. Jesli upieczesz go na zwyklej mace pszennej to pewnie tez bedzie dobry, ale juz nie taki sam. Polecam make kupic, bo jak upieczesz jeden bochenek, to na pewno bedziesz chciala i nastepny i 1 kg wyjdzie szybko 🙂

      Pozdrawiam serdecznie I trzymam kciuki – daj prosze znac, jak Ci poszlo
      Ania

  2. W takim razie, jako że dzisiaj kończyliśmy chleb jogurtowy (tosty z niego z awokado i jajkiem – przepyszne!) i resztki zakwasowego, jutro udaję się po krupczatkę i piekę 🙂 może nawet zaszaleję i sypnę kminek 😉 pozdrawiam! Aga

  3. Aniu, donoszę zatem, że -mimo moich modyfikacji, których nie potrafię uniknąć – chleb wyszedł znakomity! Miałaś rację – krupczatka daje specyficzną, taką jak lubię, strukturę. Ach, w tej sekundzie zdałm sobie sprawę, że zapomniałam o słoneczniku… Niczego mu to jednak nie ujęło 🙂 dziękuję! I pozdrawiam z deszczowego Szczecina! Aga

    1. Temperatura nie jest za duża, a czas pieczenia warto zawsze nadzorować, ale mniej więcej jest ok.
      Życzę powodzenia

      Pozdrawiam serdecznie
      Ania

  4. Ja piekłam chleb w temperaturze 230 przez 15 minut potem zmniejszyłam na 200 i chleb był trochę przypalony. A może ten chleb upiec przez 60 minut w temperaturze 200 st,tylko czy będzie dobrze upieczony

    1. Kazdy piekarnik piecze inaczej, nie boj sie dostosowac czas i moc pieczenia do swojego.
      Wyjscia sa 2 w sytuacji, ktora opisalas.
      Nastepnym razem piec dalej w 230 ale chleb przykryc w polowie pieczenia papierem do pieczenia – nie powinien sie spalic.
      Albo tez – zmniejszyc temperature do 210-200 stopni, czas pieczenia moze sie ciut wydluzyc ale chleb sie upiecze, na pewno.
      Powodzenia!
      Pozdrawiam serdecznie!
      Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *