Jabłecznik Billa Grangera i inne pomysły na jabłka

Przyśniły mi się jabłka. Te najprawdziwsze, najsmaczniejsze, polskie. Ich aromat to kolejne wspomnienie dzieciństwa. Z czasów gdy jabłko nie miało tak wielu konkurentów. Zazwyczaj nie szukam wytłumaczenia naszych snów. Tym razem pomyślałam, że to po prostu tęsknota. Za ich zapachem. I Smakiem.

Poniżej znajdziecie kilka pomysłów na jabłka. I to dopiero początek, bo na realizację czekają już dwa kolejne przepisy z jabłkami w roli głównej: na grecką szarlotkę i tradycyjną holenderską appeltaart.

Jabłka zapiekane z placuszkami

Upieczcie swoje ulubione placuszki, na przykład pancakes. Przełóżcie je tak jak na zdjęciu i zapiekajcie w piekarniku przez 15 do 20 minut. Polejcie syropem klonowym lub posypcie cukrem.

Ponieważ lubię przepisy Grangera i nigdy się na nich nie zawiodłam, postanowiłam spróbować jego przepisu na jabłecznik. Bo nawet szybka lektura składników przeczy tej nazwie. Efekt potwierdził obawy ale i pozytywnie zaskoczył. Wyszło mi wilgotne i treściwe ciasto, o teksturze różnorodnej, obfitej. Ciekawe i inne. Jeśli chcecie możecie zrezygnować z wszystkich przypraw poza cynamonem, będzie bardziej po naszemu, ale zapewniam i zachęcam – warto spróbować oryginału.

Jabłecznik wg Billa Grangera*

Składniki:
75 g rodzynek
3 łyżki ciepłej herbaty lub wody
3 kruche jabłka deserowe
250 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego, mielonego cynamonu, gałki muszkatolowej i ¼ łyżeczki mielonych goździków
½ łyżeczki soli
180 g miałkiego jasnobrązowego cukru
60 g cukru pudru
250 g miękkiego masła
3 średnie jajka
1 łyżeczka naturalnego cukru waniliowego
85 g posiekanych orzechów włoskich
2 łyżeczki świeżo zmielonego korzenia imbiru

Przygotowanie:
1. Namaczamy rodzynki w herbacie lub wodzie. Odstawiamy na 10 minut aż spęcznieją. Odcedzamy.

2. Nagrzewamy piekarnik do 180°
3. Formę z kominkiem lub inną pierścieniową z otworem lub do babki piaskowej smarujemy lekko masłem, osypujemy mąką, strzepujemy jej nadmiar.
4. Jabłka obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w kostkę.
5. Do dużej miski przesiewamy mąkę razem z proszkiem, przyprawami i solą. Dodajemy cukier, masło, jajka i wanilię.
6. Mikserem lub dłonią (ja użyłam po prostu drewnianej szpatułki) mieszamy wszystko na jasną i gładką masę. Dodajemy jabłka, orzechy, imbir i rodzynki. Łączymy. Przekładamy ciasto do formy. Równamy wierzch.
7. Pieczemy przez 1 godzinę, aż ciasto zacznie się kruszyć od strony brzegów, a wbity w środek ciasta szpikulec po wyjęciu będzie czysty. Jeśli wierzch ciasta podczas pieczenia będzie za bardzo się rumienił, przykryjmy go folią aluminiową.
8. Zostawiamy ciasto do ostygnięcia w formie na półce piekarnika na 10 minut, następnie przewracamy do góry spodem i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
9. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem (zapomniałam o tym).

*przepis pochodzi z cytowanej już kiedyś książki Billa Grangera „Nakarm mnie”
Mam wrażenie, że te ciasteczka znają już wszyscy wytrawni blogerzy. Ja piekę je od kilku dobrych lat, wszyscy poczęstowani nimi natychmiast proszą o przepis. Najprostszy na świecie. Zapamiętałam go zaraz po przeczytaniu i pamiętam do dziś. 3 składniki, nic więcej. Przepis pochodzi z miesięcznika „Kuchnia”, sprzed kilku lat.
 Kruche ciasteczka z jabłkami

Składniki:

Każdy składnik o tej samej gramaturze. Na przykład po 150 g. Uzyskamy wówczas kilkanaście ciasteczek. Przestrzegam, znikają w oczach.

kremowy twarożek

mąka
masło
jabłka
Przygotowanie:
1. Przesiewamy mąkę na stolnicę, dodajemy twarożek i masło. Szybko zagniatamy. Formujemy kulę, wstawiamy na chwilę do lodówki.
2. Jabłka myjemy, osuszamy, pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy na ósemki.
3. Nagrzewamy piekarnik do 180°
4. Ciasto rozwałkowujemy do grubości ok. 5 mm.
5. Wykrawamy kółka. Na połówce każdego układamy kawałek jabłka, składamy. Nie jest konieczne dociskanie.
6. Układamy na blaszce wyłożonej pergaminem.
7. Pieczemy 10-15 minut, aż ładnie się przyrumienią.
8. Posypujemy obficie cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem. 
 Uwagi :

1. Moja mama piecze je hurtowo dla taty, kiedy kończą się jabłka, używa domowego musu jabłkowego a brzegi ciasteczka skleja do formy pierożków.
2. Można także ciastka nadziewać wytrawną masą, do kremów, barszczu lub jako przekąskę.
3. Ja lubię nadziewać je jabłkami z tymiankiem.

 

Smacznego!

16 comments Add yours
  1. Jak pod zimowa kołderką w cudownym słońcu… Urocze:). A jakie pyszne musi być w takim połączeniu:)
    Kulinarnym snem była u mnie kiedyś… zupa grzybowa:) Wyobrażasz sobie…???? BO śnić o jabłkach – to rozumiem, ale grzybowa…
    Jabłecznik i ciasteczka też pysznie się prezentują.
    :*

  2. Paulino,
    mnie jedzenie nie sni sie nigdy. Tylko te jablka, takie piekne, pachnace. Zapalu zatem do gotowania i pieczenia w szczegolnosci Ci zycze i pozdrawiam serdecznie,
    Amber,
    dziekuje, snow kolorowych i Tobie zycze, niekoniecznie o jedzeniu 🙂 pozdrawiam serdecznie,
    Anno-Mario,
    no wlasnie, zapomnialam ich oryginalnej nazwy z Kuchni i nie wiedzialam jak je nazwac, moj tata mowi po prostu – te super ciasteczka z jablkami i wszyscy wiedza o ktore chodzi, nie sposob zle sie zrozumiec. Usciski serdeczne Aniu,
    Ewelino,
    ale mnie zaskoczylas. Grzybowa? Wydaje mi sie, ze mojemu tacie w sezonie grzybowym snia sie grzyby w lesie ale grzybowa – nigdy jeszcze nie slyszalam…Na pewno musial to byc bardzo aromatyczny sen 🙂 Usciski serdeczne,
    Anna

  3. Karmel-itko,
    ciesze sie ogromnie, ze Ci sie podobaja. Mam nadzieje, ze sie przydadza…pozdrawiam serdecznie,
    Littlebitshy,
    Np. Campina albo Turek. Wazne, aby byl zmielony i mial kremowa konsystencje. Mam nadizje, ze to pomoze 🙂 Pozdrawiam serdecznie,
    Anna

  4. Grangera sobie na razie "odpuszczę" (a propos, jaki jest oryginalny tytuł tej książki, bo nie mogę znaleźć na naszym amazonie..), ale ciasteczka skopiowałam, i już kombinuję jak je użyć na wszelkie okazje…Dzięki!

  5. Anno – nie mogę wprost uwierzyć, ale nasz amazon nie ma tej pozycji w sprzedaży!To zdarza mie się chyba pierwszy raz, a kupuję tam książki na "tony"… No cóz, Bill musi trochę poczekać ;=)
    Anno, czy nie wiesz przypadkiem czy cream cheese, albo Neufchatel będą dobrymi zamiennikami na twarożek? A może po prostu zrobić jogurt cheese (mam fajny pojemnik do odsączania tegoż), jak myślisz?
    Pozdrawiam równie serdecznie ze słotnego dziś Portland (surprise, surprise ;=)…

  6. … no i się wydało dlaczego nie ma książki na amazonie US – nasi nie lubią konkurencji od tych "chodzących na głowach", no chyba, że na tym zarobią (zobacz Curtis Stone- very, very cute, ehhhhhh)…

  7. Wsamrazik,
    jesli moglabym Ci jakos pomoc w kupnie tej ksiazki, to daj mi tylko znac. Jesli Ci zalezy i jestes zdecydowana. Moge ja np. kupic w Polsce, bede pod koniec pazdziernika i stamtad Ci ja wyslac, nie wiem na jakiej wersji jezykowej Ci zalezy… Daj znac, pomyslimy, jesli chcesz, pozdrawiam serdecznie
    Anna

  8. Anno – dzięki wielkie za taką szczodrą ofertę! Naprawdę mnie wzruszyłaś, ale chyba jeszcze poszukam tutaj (patrz koszty!), bo wszak nie samym amazonem żyje człowiek ;=)… Widziałam dostępne inne jego książki – może sprawdziłaś jakieś i możesz polecić?

    PS. Grecki jogurt obcieka w specjalnym pojemniczku, więc będzie jogurtowy twarożek (tylko dodam troszkę esencji waniliowej) – jutro robię ciasteczka – już się nie mogę doczekać (co dla niejadka słodkościowego jest rzeczą niezwykłą, hihihih)

  9. Jabłecznik upieczony, smak: obłędny!
    Pachnie trochę jak piernik, jest wilgotny, ciężkawy. Dodałam 4 jabłka, po 50g rodzynek i orzechów, oraz zmniejszyłam ilość cukru o 40g (30 miałkiego, 10 pudru). Ten wypiek na pewno nie raz powtórzę.
    Bardzo Ci dziękuję za taki dostatek przepisów!
    Pozdrawiam,
    Anka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *