Jesienne ciasteczka bez mąki, jajek i cukru.

IMG_2753

 Dzień zasypia wcześnie, a ja z nim. Czuję jesień na karku. W każdym dreszczu, co przeszywa. W zmieniającej się ostrości widzenia tuż po zmroku. Potrzebie noszenia kapci, zapisywania wszystkiego na kartkach, których potem szukam, w zimowej rozłące ze spódnicami. Z szalem noszonym nawet po domu i wiecznie wysuszonymi dłońmi uświadamiam sobie, że to chyba już. Ta Jesień. Pocieszam się, że może na razie to tylko taki przednówek…

Obiecałam Wam ostatnio zupę. Jest. Była. Ale zauroczły mnie te ciasteczka i dlatego musiała ona ustąpić im pierszeństwa… Jeżeli macie już dyniowe purée to przygotowanie ciasteczek nie zajmie więcej niż 10 minut. W dodatku – nie zawierają tłuszczu, jajek, ani mąki i tylko odrobinę miodu. A imbir i skórka cytrynowa nadają im świeżości. Można je podjadać właściwie bezkarnie, Są delikatnie chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku. Polecam gorąco.

IMG_2734

Jesienne ciasteczka
bez mąki, jajek i cukru (FIT Automne Cookies)

Składniki:
80 g posiekanej suszonej żurawiny
110 g mielonych orzechów laskowych
110 g dyniowego purée*
2 łyżki miodu
skórka otarta z jednej cytryny
1 łyżeczka startego imbiru
Przygotowanie:
1.      
Wszystkie składniki mieszamy w misce. Formujemy małe
kulki – 12 sztuk, które lekko spłaszczamy. Układamy je na blaszce wyłożonej
papierem do pieczenia i wstawiamy do lodówki.
2.     
Nagrzewamy piekarnik do temperatury 190 stopni. Pieczemy
25-30 minut. Studzimy na kratce, przechowujemy w szczelnie zamykanym pojemniku.
 
Uwagi:
*przygotowuję z dyni Butternut – możemy jeść jej skórkę. Dokładnie
umytą i pokrojoną w dużą kostkę piekę z 3 łyżkami wody w garnku zakrytym
szczelnie, w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 45 minut. Następnie
miksuję dokładnie i przekładam na gazę i sitko. Kiedy ostygnie przekładam sitko do
lodówki na całą noc do odsączenia. Rano purée jest gotowe – gęste i aksamitne w konsystencji. Wykorzystujemy je od razu lub
mrozimy. Przechowujemy w lodówce do 3 dni. Z dyni o wadze 1 kg 250 g uzyskuję
ok. 580 g purée.
**jeżeli nie używamy świeżego zastępujemy go ½ łyżeczki
imbiru w proszku

 

Smacznego!
31 comments Add yours
    1. Jestem pewna, ze Cie zaskoczy. I to pozytywnie, jak wszystkich dotychczas poczestowanych. Ja w weekend wstawiam nastepna – tym razem potrojna porcje… Polecam Ci zatem sprobowac… Serdecznie

      Anna

    1. Alu, mam jakiś problem z tym bochenkiem, bo uparcie pisze przez h. Taki bardzo zły nawyk. Wiem, że jest kilka miejsc, gdzie tego błędu nie wychwycilam, więc proszę Cię o wskazania. I dziękuję…
      Anna

  1. Mmmm, wspaniałe… Zrobię z pewnością:) Jak dobrze zobaczyć przepis, w którym wszystkie składniki są dla mnie dozwolone:) Dziękuję:) Pozdrawiam!

    1. Aniu Droga, pojęcia nie mam… Sama wiesz, że co śniadaniowka to inne oczekiwania… U nas posmakowaly ale szału wśród dzieci nie było. Za to w pracy rozeszly się jak świeże bułeczki… Moc serdecznosci, Anna

    1. Chyba właśnie to jest w nich takie fajne, że można je bezkarnie posiadać… Przynajmniej ja mam takie poczucie. Polecam spróbować, Serdecznie, Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *