Marchewkowe brownie.

IMG_2502

 Śpiewają ptaki, uwięzione
w klatce ciemności o poranku. Uchylam połać nieba po naszej stronie świata i
nasłuchuję.

– Słyszysz? – pytam w kierunku oddychających miarowo kształtów.
Dawno przebrzmiało pożegnanie
gęsi odlatujących do lepszych krajów. (Swoją drogą zawsze wydaje mi się ono dowodzić
astronomicznego wysiłku jak biorą na swoje skrzydła…) W ślad za nimi powiało
nostalgią. Berberys rozpaczliwie chybocze się na wiotkiej gałęzi, kasztany już tylko
głównie w wersji jadalnej – a tu te ptaki, tak o poranku, znienacka, jesienią.
Niezwyczajnie. Dobra energia, by rozpocząć nowy dzień.
– Pyszka – przyznały jednogłośnie dzieci, a to akurat nie
zdarza się często w kwestii jedzenia chyba, że rzeczywiście chodzi o brownie…
wówczas zdecydowanie łatwiej o jednomyślność. Łatwe i szybkie w przygotowaniu,
z dodatkiem suszonego ananasa, jeśli lubicie. Bez mąki, jak na brownie
przystało. Polecam gorąco i życzę Wam dobrego weekendu rozświetlonego słońcem.
Odpoczywajcie i pijcie herbatę… (Do tego drugiego namawiają Starsi
Panowie…)
Wielbicieli brownies zachęcam do skorzystania z innych jeszcze przepisów, jak choćby na tiramisu brownie,  kasztanowe brownie z wanilią czy świąteczne brownie z makiem i marcepanem

 

IMG_2498

Marchewkowe brownie (Carrot brownie)
Składniki:
150 g startej na drobnej tarce marchewki
200 g czekolady deserowej (72%)
250 ml mleczka kokosowego
½ szkl. oleju (100g) – najlepiej rzepakowego
50 g kakao w proszku
40 g skrobii ziemniaczanej
3 łyżki miodu
75 g cukru
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
garść suszonego ananasa
Przygotowanie:
1.      
W garnuszku rozpuszczamy czekoladę z olejem. Odstawiamy
do przestygnięcia, następnie dodajemy miód i mleko kokosowe.
2.     
Nagrzewamy piekarnik do temperatury 175 stopni.
3.     
Ucieramy marchewkę.
4.     
Jajka ucieramy z cukrem na puszytą, jasną masę.
5.     
Mieszamy kakao, proszek, cynamon i skrobię.
6.     
Do ubitych jajek dodajemy czekoladę, mieszamy dokładnie.
Następnie kakao z resztą sypkich składników i marchewkę. Mieszamy. Dodajemy
kawałki suszonego ananasa.
7.     
Przelewamy do foremki o wymiarach 23×26 cm, wyłożonej papierem do
pieczenia.
8.     
Pieczemy 30 minut z nawiewem. Studzimy w foremce,
przekładamy.

 

Smacznego!
19 comments Add yours
    1. Wiesz, Gin, czas jest tak dynamiczny, ze niedlugo znowu je uslyszysz, wystarczy tylko troche poczekac i przetrwac jakos te zime, ktora tak strasza…w tym kontekscie martwie sie wlasnie o ptaki… Ale nie musi przeciez byc tak zle. Trzymajmy kciuki…

      Serdecznie

      Anna

  1. Cudne! Ja zawsze robię z mąką, akurat takie znam przepisy, wprawdzie jest tam jej niewiele -150g na przykład, ale jest. Tu widzę jest skrobia ziemniaczana. Muszę spróbować tego przepisu.
    Piękne zdjęcia
    Uściski:*

    1. Dopiero sobie uswiadomilam, ze ono jest warzywne, rzeczywiscie… pierwsze takie za to bardzo udane, skoro smakuje moim dzieciom a one maja szczegolnie wyczulone na warzywa podniebienia…

      Pozdrawiam serdecznie

      Anna

    1. Musze przyznac, ze powstalo z mysla o dzieciach… ale posmakowalo i nam, doroslym z czego bardzo sie ciesze….
      Masz racje, ze taki relaks to ideal, szkoda, ze nie mozna sobie na niego pozwolic zbyt czesto… gdybym do kazdej herbaty zasiadala z czyms slodkim,,, oj nie wiem, w jakiej skali mierzylabym nadwage…

      Serdecznosci moc,

      Anna

  2. Ahhh ale smakowicie się prezentuje. Wypróbowałabym najchętniej już jutro ale mam tylko 130 g czekolady w domu 🙁 Myślisz, że starczy? A jak nie to trudno, poczekam do następnych zakupów ale zapisuję do szybkiego zrobienia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *