Maślane rogale śniadaniowe.

Tak sobie myślę, że upodobanie do kulinarnej monotonii to chyba trochę specjalność dzieci. Przypominam sobie, jak synek pierwszy jadł przez 10 lat z rzędu tylko rosół i żadnej innej zupy. Synek drugi do dziś pasjami zjada jakieś konkretne danie przez kilka tygodni z rzędu. Czy to ravioli, kabanosy czy biały twarożek.

Teraz, kiedy przyjeżdżają do Polski, do dziadków przez cały pobyt obaj na pierwsze śniadanie jedzą rogale z żółtym serem. I nie ma mowy, żeby było inaczej. Dziadek staje na głowie, bo rogale muszą być, nawet w niedzielę. Wieczorem – muszą być tosty.  Przymykam oczy na to menu, bo kiedy wracamy do siebie nie jedzą już ani jednego ani drugiego. A rytuały w życiu – ważna rzecz. To przecież fundamenty wspomnień.

Kiedy chcę im sprawić prawdziwą radość piekę maślane rogale z makiem tutaj w Belgii. Takie jak z Polski, mawiają, a nawet lepsze. Zaczyna się wtedy u nas ciąg rogalikowy, w czasie weekendu zdarza mi się piec je 3 razy. Aż powiem stop. W końcu to mąka pszenna … Pociecha jest taka, że przynajmniej wiem, co jest w składzie.

Są rzeczywiście przepyszne. Maślane, puszyste, mięciutkie. Na drugi dzień wciąż są miękkie. Ja posypuję je makiem, bo synek drugi nienawidzi sezamu, i innych wymysłów. Ma być klasycznie, z makiem i już. Polecam gorąco!

 

 

Maślane rogale śniadaniowe

Składniki:

500 g mąki

1 łyżka mleka w proszku (można pominąć, jeśli nie mamy)

2 jajka

2 łyżki oleju słonecznikowego

1 łyżka cukru

1 łyżka miodu

1 łyżeczka soli

1 szkl. letniego mleka

20 g świeżych drożdży

50 g masła

 

Przygotowanie:

1. Podgrzewamy mleko, odlewamy odrobinę i rozpuszczamy w nim drożdże, 1 łyżkę cukru i 1 łyżką mąki. Odstawiamy do wyrośnięcia, na ok. 15 minut pod przykryciem w ciepłym miejscu.

2. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól i mleko w proszku, mieszamy. Robimy zagłębienie w środku, do którego wbijamy jajka, dodajemy miód. Zagarniamy mąkę z brzegów, łącząc z jajkiem.

3. Kiedy rozczyn jest gotowy wlewamy go do mąki, łączymy. Przekładamy na blat. Zaczynamy wyrabiać. Kiedy ciast jest mniej więcej wyrobione dodajemy masło i olej. Wyrabiamy aż ciasto przestanie się nam kleić do rąk, będzie jednolite i elastyczne.

4. Przekładamy do miski, odstawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu na 1 godzinę do wyrośnięcia.

5. Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrabiamy. Na wysypanym mąką blacie dzielimy na pół, rozwałkowujemy, zwijamy trójkąty, z każdej połówki po 6.

6. Układamy w dużych odstępach na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Odstawiamy w cieple do wyrośnięcia na 30 minut. Roztrzepujemy jajko, którego użyjemy do posmarowania rogali przed pieczeniem, odstawiamy na bok – musi mieć temperaturę pokojową.

7. Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni.

8. Rogale dokładnie i delikatnie smarujemy jajkiem, posypujemy makiem/sezamem/ziarnami lnu.

9. Pieczemy 10 minut. Studzimy na kratce.

 

 

Smacznego!

5 comments Add yours
  1. Pamiętam takie z dzieciństwa – cudownie puchate i maślane, mmm… 🙂
    Mi Dziadek na śniadanie kupował pączki, jak byłam mała. Zgroza! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *