Na dobry początek weekendu




Uwielbiam piątkowe wieczory. Rozświetla je perspektywa 2 (do-słownie – dwóch) wspólnych, wolnych dni do spędzenia. Kiedy jeszcze możemy łudzić się, że prognozy pogody się sprawdzą. Kiedy nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte, plany nie muszą być do końca sprecyzowane, pachnie swobodą, napawa beztroską. Oczywiście jest też cała masa rzeczy do zrobienia, posprzątania, uporządkowania, ale wszystkie one są jak krople cytryny w słodkiej herbacie, uzupełniają jej smak, tworząc za każdym razem niepowtarzalną jakość. Wybaczcie zatem, że dziś tak krótko, biegnę delektować się chwilą, czego i Wam życzę.


Migdałowe bezy mufinkowe z daktylami
Składniki:
6 białek
330 g cukru pudru
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
130 g drobno pokrojonych daktyli
150 g drobno pokrojonej gorzkiej czekolady
160 g grubo posiekanych migdałów ze skórką
Do dekoracji:
125 g gorzkiej czekolady
24 migdały
Przygotowanie :
1. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 140° bez termoobiegu.
2. Przyrumieniamy migdały na patelni. Pozostawiamy do przestygnięcia.
3. Wykładamy papierowymi papilotkami foremki do pieczenia mufinek o pojemności 80 ml
4. Ubijamy białka, pod koniec dodajemy stopniowo cukier.
5. Delikatnie i szybko wsypujemy mąkę, daktyle, czekoladę i migdały. Mieszamy drewnianą łyżką. 6. Rozkładamy do foremek do ¾ wysokości.
7. Pieczemy przez 50 minut, zostawiamy do wystudzenia w lekko uchylonym piekarniku.
8. Dekorujemy roztopioną czekoladą i migdałami.

Uwagi:
1. To pyszny i bardzo prosty do przygotowania deser. Pozbywamy się też dzięki niemu nadmiaru białek.
2. Jeżeli chcemy je podać gościom, polecam foremki silikonowe. Jakoś tak zgrabniej się w nich je. Przebijamy się przez chrupiący wierzch do „zaskakującego środka” – jak to określił mój cud-mąż.
3. Przepis pochodzi z Australian Women’s Weekly.

Smacznego!

7 comments Add yours
  1. Swietny pomysl na wykorzystanie bialek. No i na odmienny wyglad bezy czy pavlovej 🙂
    Wygladaja oblednie 🙂
    Milego weekendu 🙂

  2. Dziewczyny,
    mniejsza o wyglad gdy sie je sprobuje, niby wiadomo, czego mozna oczekiwac sadzac po skladzie, a jednak niespodzianka, pyyyszszszna. Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje, anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *