Oddam w dobre ręce…


Pamiętacie tajemniczy flakonik „Wypij mnie” z „Alicji w krainie czarów” ?

Mam dla Was kilka słoiczków zakwasu hodowanego pieczołowicie według instrukcji z Weekendowej Piekarnii po godzinach

Oferta ważna do wyczerpania zapasu, na terenie Brukseli. Jeśli jesteście zainteresowani, proszę o kontakt.


Aby Was zachęcić – prosty w realizacji przepis na najlepszy razowiec jaki jadłam i jednocześnie najbardziej znany razowiec w sieci – Tatterowiec, według przepisu Tatter.
Nie trzeba go wyrabiać, ugniatać, posiadać maszyny czy kamienia do wypieku. Wystarczy keksówka, zakwas, mąka* i sceptycyzm odstawiony w niepamięć.


*mąka żytnia razowa do przepisu i dokarmiania zakwasu jest tutaj dostępna w sklepach ze zdrową żywnością i np. w Aveve (farine intégrale de seigle), mąka pszenna z sklepach spożywczych


Tatterowiec – chleb razowy na zakwasie

Składniki:

400 g zakwasu żytniego
150 ml wody
100 g mąki żytniej razowej
300 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżka soli
pół łyżeczki cukru demerara
* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży
** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu


Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką w misce.

2. Pozostawiamy w cieple do wyrośnięcia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką.
3. Po tym czasie ciasto wyjmujemy, krótko mieszamy, przekładamy do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch smarujemy oliwą.
4. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło).
5. Przed pieczeniem posypujemy makiem, otrębami, płatkami – według gustu.
6. Wstawiamy do zimnego piekarnika, nastawiamy temperaturę 200ºC, pieczemy 60 minut. Dla uzyskania bardziej chrupiącej skórki można spryskać kilkakrotnie wnętrze piekarnika wodą z rozpylacza, gdy piekarnik będzie już nagrzany. Studzić na kratce.
Przepis pochodzi ze strony Tatter, absolutnej profesjonalistki w dziedzinie pieczenia chleba
http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/03/tatterowiec.html

Smacznego!

9 comments Add yours
  1. oj,chyba sie do tej Brukseli przejade….w koncu z Berlina,to juz nie tak daleko,nie???? ja sie od miesiecy zbieram na zrobienie zakwasu,ale zostawiam to juz sobie na po przeprowadzcze,ktora mnie w ciagu nastepnych 2 m-cy czeka….
    Chlebek przepysznie wyglada!!!!
    Milego dnia Aniu 🙂

  2. Pewnie gdybym nie miała swojego zakwasu, straszliwie bym żałowała tego, że nie mieszkam w Brukseli. A tak, to tylko pochwalę bardzo fajną inicjatywę. 🙂

    Pozdrawiam!

  3. Anno przepiękny zakwas wyhodowałaś.
    Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś komu on posłuży długie lata 🙂

    Udanego czwartku :*

  4. Nie wiem czy długie lata ale na razie służy super.
    Aniu dziękuję za zakwas i za impuls.
    Mój pierwszy chleb na zakwasie wreszcie przestał być marzeniem a stał się spełnieniem. Dziękuję. Beata.

  5. Jaki piękny zakwas! w życiu takiego nie widziałam! mój zupełnie oddalony od rzeczywistości…nie wyszedł, nie udał się ale nadal stoi w lodówce…ni umiem go wygonić…jakoś tak 🙂
    pozdrawiam Małgosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *