Książki warte polecenia.

Książki przeczytane tego lata i w pierwsze jesienne wieczory w przedziwny sposób wpisywały się w rytm naszej codzienności, i miejsc, w których przebywaliśmy. „Kilka dni z życia Alice” to był czas, kiedy bardzo już wypatrywaliśmy urlopu i taka lekka-nielekka lektura była idealna jako przedsmak nadchodzącej laby. Wyprawy nad Bałtyk, Kaszuby … za każdym razem z…

Czytaj więcej

Dyniowe ciasteczka śniadaniowe.

Czasami nie mogę się nadziwić, jak zmienia się nasze codzienne życie. Czasami zmiany, o których nadejściu marzymy (Kiedy te dzieciaki w końcu dorosną???) w końcu nadchodzą, a my – czy to w pośpiechu, braku uważności, lub też pochłonięci gonitwą za czymś innym, dostrzegamy i doceniamy je ze znacznym opóźnieniem. Pewnego ranka, całkiem niedawno, uświadomiłam sobie,…

Czytaj więcej

Sałatki z pomidorami.

Ten wpis miał być o czymś zupełnie innym. Czymś ważniejszym, niż to, o czym poniżej. Ale daję się ponieść impulsowi, bo nerwa mam takiego, że hej!                    O tempora o mores! Dlaczego komputery już nawet z nazwy nie są osobiste??? Zwykle gdzieś tak przed północą udaje mi…

Czytaj więcej

Krem szpinakowo-cukiniowy.

Coraz bardziej lubię powroty do domu po dłuższej nieobecności. Ba! Jeszcze w czasie wyjazdu zdarza mi się tęsknić i troskać, a to o kota, a to o świeżo posadzony krzew winny, orchidee, fitonie, bugenwille, hibiskus, hortensje … jak widać powody zawsze się znajdą. Mój kręgosłup zaś najbardziej tęskni za materacem, który dobrze zna, bo idealnie…

Czytaj więcej

Kruche z wiśniami i kruszonką.

Mam nadzieję, że wiśnie wciąż jeszcze są do kupienia / zerwania. Długo, oj długo czekał ten wpis na publikację. Planów na lato zawsze tak wiele, tak dużo chciałoby się zrobić… zwłaszcza, kiedy z domu wyjeżdżają dzieci. Wieczory ciągną się do późnej nocy, rano można poleniuchować i zjeść śniadanie na tarasie. Laba. Jak bardzo potrzebny jest…

Czytaj więcej

Granola idealna.

Przypominacie sobie, co w dzieciństwie jadaliście najczęściej na śniadanie? Ja pamiętam tylko uwielbianą przeze mnie kaszę mannę…. jadaliśmy ją w weekendy. Poza tym, pustka w głowie. Gdyby się zastanowić i policzyć choćby orientacyjnie to wyszłoby setki śniadań, których moja pamięć w ogóle nie zarejestrowała. nie jadałam wtedy granoli, to akurat pewne. Uwielbienie dla niej narodziło…

Czytaj więcej

Pyszne gaspacho.

– Ostatnio ciągle jem gaspacho. Chyba codziennie. Zrób sobie koniecznie – usłyszałam w słuchawce telefonu od przyjaciela 🙂 Pomyślałam sobie, że skoro przerabiam te pomidory niemal kilogramami każdego dnia, mogę i zrobić gaspacho, choć nie jestem jego wielką fanką. Czego nie zrobi biegacz dla dobrego odżywiania…

Czytaj więcej

Prosty sernik bez pieczenia, z malinami.

„Przez kolejne grudnie, maje / Człowiek goni jak szalony…” po wielekroć powtarzamy sobie dobrze znane piosenki, nucąc je pod nosem w zapamiętaniu. Tak doskonale je znamy, ale czy dociera do nas ich sens? Dziś dopiero uświadomiłam sobie, że może rzeczywiście czas przemyka między kolejnym grudniem i majem, z zaciętą konsekwencją, coraz szybciej…

Czytaj więcej