Rabanadas czyli french toast po portugalsku.

 Wszystko, co związane jest z Portugalią, kojarzyć mi się będzie najpiękniej, najlepiej. I mimo, że udało mi się spełnić marzenie, by tam pojechać, mam wrażenie, że teraz tęsknię jeszcze bardziej, intensywniej. O naszej podróży pisałam Wam tutaj, tutaj i jeszcze tutaj.

W planach na najbliższy rok jest kolejny wyjazd, po prostu muszę tam pojechać, dać się oślepić słońcu na Miradoura Da Graça, dotknąć ścian otulonych azulejos i przysiąść na starej
przystani u stóp Praça do Comércio. Pamiętam zapach Lizbony, bo głód, który pozostawia, trawi aż do teraz.

Nie mogę napisać Wam teraz (w poszukiwaniu zgrabnego przejścia w kierunku puenty), że OK, tęsknię za Portugalią, ale przecież mogę przygotować sobie rabanadas i to tak, jakbym tam była. Bo to nieprawda.

Rabanadas przygotowuję sobie z sentymentu dla Portugalii (i dlatego, że bagietka doczekała późnej starości), ale nie jako surogat. Bo są pyszne, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Bo sok pomarańczowy, w którym je nasączam, przypomina mi letnie śniadania na tarasie lizbońskiego hotelu. Czy taka rekomendacja jest dla Was wystarczająca? Mam nadzieję, że tak. A kto nie spróbuje, ten nie będzie wiedział J

Rabanadas na progu września, pachnące latem i wakacjami? Trudno mi w tej chwili znaleźć lepszy pomysł na śniadanie w pierwszy wrześniowy weekend.

Dobrego startu, Kochani!

 

Rabanadas

Składniki: na 2 porcje
ok. 150 g czerstwego pieczywa – najlepiej bagietki lub
pszennych bułek
150 ml soku jabłkowego*
150 ml mleka (może być roślinne)
1-2 jajka**
oliwa do smażenia

Na cukier
cynamonowy:***
1 łyżeczka zmielonego cynamonu
3 łyżki cukru pudru

Przygotowanie:
1. Bagietkę kroimy na 8-10 kromek.****
2. Mleko podgotowujemy z sokiem jabłkowym.
3. Jajko roztrzepujemy na talerzu.
4. Oliwę rozgrzewamy na patelni. *****
5. Kromki, jedna po drugiej, nasączamy dokładnie z obu stron. Warto jest je dobrze nasączyć, należy jedynie unikać sytuacji, kiedy nasączone pieczywo zacznie się rozpadać.
6. Nasączoną w mleku z sokiem kromkę zanurzamy w roztrzepanym jajku i kładziemy na patelni.
7. Przygotowujemy cukier cynamonowy – łączymy cynamon z cukrem.
8. Bagietki smażymy ze wszystkich stron na złoto. Przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Osuszone, podajemy. Posypujemy cukrem cynamonowym.

Uwagi:
*sok jabłkowy najlepiej komponuje się z cynamonem, ale możemy równie dobrze zastąpić go sokiem pomarańczowym i połączyć z ziarenkami wanilii wymieszanymi z mlekiem; można także część soku zastąpić alkoholem – cydrem, rumem, białym winem

**najlepiej na początku użyć 1 jajka i jeśli jest duże, może wystarczyć – chyba, że macie w domu zwierzaka, który ucieszy się z resztek roztrzepanego jajka, wtedy swobodnie rozbijcie od razu 2 J

***w oryginalnych przepisach znajdziecie również cukier, który uprzednio podgotowuje się z mlekiem. Uznałam jednak, że dodatek słodkiego soku i cynamonowa posypka plus syrop klonowy w zupełności wystarcza. Dodatek cukru spowoduje, że tosty będą jeszcze bardziej chrupiące z zewnątrz – decyzja należy do Was

*****rabanadas smaży się w głębokim tłuszczu, według mnie jednak nie jest to konieczne. Kawałki bagietki obsmażam dokładnie ze wszystkich stron po prostu. Pieczywo już nasączone mlekiem i jajkiem nie wchłonie dużo tłuszczu

 

Smacznego!

9 comments Add yours
  1. Dziękuje za przypomnienie mi tego przepisu! 🙂 Od portugalskiej koleżanki wiem, ze rabanadas przygotowuje się w Portugalii głównie w okresie Bożego Narodzenia. Używają słodkiego wina zamiast soku jabłkowego do namaczania pieczywa, popularne jest również namaczanie w mleku skondensowanym.

  2. Tak, masz rację. Są w tym czasie tak bardzo często przygotowywane, że w okresie Bożego Narodzenia można kupić pieczywo na rabanadas. O winie do ich namaczania tylko wspomniałam, jakoś trudno mi jest wyobrazic sobie takie śniadanie �� Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *