Szarlotka topiona.

 

IMG_9721

 

Usiadła w poczekalni. Jeszcze cierpliwa. W pomarańczowej spódnicy okalającej ściśle połączone kolana. Grzeczna dziewczynka. Wie, że teraz jej kolej. Bez roszczeń, Ja tylko na chwilę czy Pani tu nie stała. Teraz ona. Jej kolej. Niech tylko otworzą się drzwi. Ten ktoś w środku się jednak zasiedział. Dobrze mu tam, gdzie jest. Przeciąga, a może się zagadał. A może usłyszał złą wiadomość, że to już koniec.

Brakowało mi bardzo tych chwil. Kiedy siadam przed klawiaturą mojego zdezelowanego, a jednak mojego, komputera i zastanawiam się, co napisać. O czym opowiedzieć, jak zachęcić, które zdjęcia wybrać, by w końcu kliknąć publikuj i pójść spać. A rano zajrzeć, czy już ktoś dostrzegł wpis, skomentował, napisał coś, do czego się rano uśmiechnę.

Długo mnie i może Wam przyszło poczekać na ten moment. Bo nie sposób było, aż do dzisiaj, znaleźć chwilę na powrót po tak długim czasie. Skupiony, przemyślany, radosny świadomością, że to dobry moment, bo słowa płyną po ekranie z lekkością babiego lata.
Za sobą mamy wakacje pełne niespodzianek. Z przewagą tych zupełnie niepożądanych. Niekoniecznie ciepłe niestety, zapłakane deszczem. I początek roku szkolnego z pobytem w szpitalu. Za to przynajmniej wycięcie wyrostka robaczkowego u jednego z dzieci mamy już za sobą. Marzy mi się jeszcze chwila, kiedy siądę sobie i przejrzę zdjęcia z wakacji. Wybiorę kilka, żeby Wam je
pokazać. Może się uda.
Jest taka jabłonka, po sąsiedzku, z ramionami do ziemi, pełnymi złotych owoców. Przyniósł je sąsiad pewnego ranka. Przyniosę Ci jeszcze, jeśli będziesz chciała. Tak ich dużo w tym roku.
Pierwsza w tym roku szarlotka. Pyszna.
A jesień wciąż w poczekalni. Lato, wprawdzie usłyszało złą wiadomość, ale wciąż pogodne. Z jasną twarzą pełną piegów schowanych pod przydługą grzywką. Jeszcze jest.
Z chęcią powiedziałabym jej do słuchu. Tej jesieni. Pani tu nie stała. Ale może nie będzie tak źle – myślę ściskając w dłoni kasztana przyniesionego przez dzieci ze szkoły.
Jak dobrze jest wrócić. Waszej uwadze polecam także inne szarlotki i tarty z jabłkami: bardzo prostą i szybką szarlotkę sypaną, ciekawe jabłeczniki – holenderski i grecki, klasyczny jabłecznik tradycyjny, tartę z marcepanową kratką, tartę gaskońską czy moją ulubioną, przepyszną tartę marcepanowo-cytrynową. A to tylko niektóre z nich.

 

Polecam gorąco.

 

 

IMG_9718

 

Szarlotka topiona (chrupiąca dzięki trikowi)
Składniki:
1 sparzona wrzątkiem cytryna
750 g kwaskowych jabłek
100 g masy marcepanowej
200 g miękkiego masła
100 g cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
4 jajka
3 łyżki calvadosu, grappy, cydru albo mleka
200 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki płatków migdałowych
2 łyżki cukru pudru
masło i mąka do przygotowania formy
Przygotowanie:
1. Otrzeć skórkę z cytryny. Z połowy wycisnąć sok.
2. Jabłka obrać, pokroić w ósemki, usunąć gniazda nasienne, skropić sokiem z cytryny.
3. Pokroić marcepan w drobna kostkę.
4. Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni (w piekarniku z termoobiegiem piec w temperaturze 160 stopni, bez nagrzewania).
5. Tortownicę o średnicy 26 lub 28 cm natłuścić, obsypać mąką.
6. Utrzeć masło. Dodać cukier, wanilię i skórkę cytrynową, a potem kolejno jajka. Następne jajko wbijać dopiero wtedy, gdy poprzednie całkowicie połączy się z masą.
7. Wlać calvados. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, jeśli ma grudki – przesiać.        8. Dodać razem z pokrojonym marcepanem do masy maślanej i ucierać.
9. Łyżką nałożyć ciasto do tortownicy i wyrównać wierzch. Włożyc jabłka, które w czasie pieczenia opadną na dół.
10. Wstawić ciasto do piekarnika na środkową szynę i piec ok. 45 minut.
11. Płatki migdałowe wymieszać z cukrem pudrem.
12. Wyjąć upieczone ciasto z piekarnika, posypać je płatkami z cukrem. Wstawić ponownie do piekarnika włączyć opcję opiekania/grila  i pozostawić na 1-2 minuty aż cukier się skarmelizuje.
13. Po wyjęciu z piekarnika pozostawić ciasto w tortownicy na ok. 10 minut, po czym wyłożyć i studzić na kratce.

14. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.Przepis pochodzi z jednej z moich ulubionych książek „Piecz z fantazją czyli odrobina prostoty”.

IMG_9735
17 comments Add yours
  1. Pieknie wyglada ta szarlotka! Wlasnie takie ciasto za mna 'chodzilo', musze upiec w weekend:)
    I bardzo sie ciesze, ze znow jestes!
    Pozdrawiam
    justyna

  2. Ciesze sie jak male dziecko na kolejny Twoj wpis.
    Przepraszam ze nigdy nie komentuje, ale moge tylko powiedziec, a raczej napisac ze uwielbiam Twoje przepisy. Nie raz juz skorzystalam i za kazdym razem wszystko wychodzi takie smaczne nie tylko ja uwielbiam Twoje potrawy ale rowniez cala moja rodzina, za co bardzo Ci dziekuje. Bardzo czekam rowniez na Twoje zapiski ktore umieszczasz przed kazdym postem, sa takie cieple i magiczne zarazem. Jestem pelna podziwu jak potrafisz zwykle codziennosci tak pieknie opisac, zazdroszcze Ci tej umiejetnosci i dziekuje ze sie z nami tym wszystkim dzielisz. To wszystko zabiera tyle czasu a przeciez masz dom, rodzine i prace. Dziekuje jeszcze raz.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Sylwia

    1. Droga Sylwio,
      sprawiłaś mi swoim komentarzem wielka, wielka radość.
      Nie przepraszaj, ja to rozumiem. I tym bardziej dziękuję, że tym razem napisałaś. I niczego już więcej nie będę oczekiwać. Teraz, kiedy anonimowy czytelnik ma Twoje imię i ciepło będzie mi łatwiej ze świadomością, że blog ma takiego czytelnika. Dziękuję Ci bardzo.

      Pozdrowienia pełne słońca i uśmiechów od ucha do ucha

      Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *