Chlebek szwedzki. Idealny na piknik.

  – Wstajesz tak, jakbyś chciała obudzić budzik… – usłyszałam. (Naprawdę nie chciałam nikogo obudzić, ale sen ulotnił się przez uchylone okno.) Tak zaczął się ten dzień, za wcześnie, za chłodno i jeszcze szyby samochodu trzeba było w pośpiechu skrobać… i rękawiczek się zapomniało i szalika… Chwileczkę? Mamy maj przecież! Ano niby tak… Tęsknię do…

Czytaj więcej

Oliwki w fecie. Prosta przekąska.

      Zdążyłam już zapomnieć jak to jest, kiedy się idzie na urlop. Zostawia na warcie autorespondera, papiery pozaklinane w równe stosiki, kwiaty pod opiekę koleżance, dokumenty dla przełożonych i jeszcze tylko pełne refleksji kliknięcie Shut down bo jest się już zupełnie gdzie indziej… daleko stąd. A wiec jak to jest? Dziwnie miło i…

Czytaj więcej

Jagnięcina w rozmarynie, z morelowym coulis.

Dzień rozpoczęty w kaloszach. W płaszczach przeciwdeszczowych i kurtkach. W towarzystwie piorunów nad głowami i szarością zapadającej nocy o 7 rano! Czy istnieje jakikolwiek sposób by przeżyć w dobrym nastroju taką aurę? Dzień właśnie się zaczął a krajobraz za oknem mówi – Dobranoc! Zupełnie tak, jakbyśmy byli bardzo głodni i ktoś poczęstował nas najbardziej znielubionym…

Czytaj więcej

Alu kofta.

– Czy to ma w sobie czosnek? – Nooo, jak chuchniesz na Facebooku, to serwer padnie… – A czy tu je w ogóle mięso? – Niekoniecznie… – To dlaczego nazywasz je klopsikami? Jak kotlet może myć bez mięsa? Nasze rozmowy przy stole. Ciągła edukacja. I, jak się możecie przekonać, różne przynosi efekty. Ostatecznie, cieszyłam się,…

Czytaj więcej

Letnia sałatka – ananas grillowany z kozim serem

Letnie burze. Gwałtowne wyładowania nastrojów nieba. Panny roztropne zabierają ze sobą parasole. Panny nieroztropne szukają schronienia. I marzą o cudzie. Ich kształty, smagane deszczem, nabierają wyrazistości. Skulone ramiona, pochylone głowy, mokre stopy. Obcisłe kształty. Już za chwilę wszystko wróci do porządku. Z perspektywy ciepłych kapci i suchego ręcznika na ramionach świat znów będzie wyglądał jak…

Czytaj więcej

Sałatka z grillowanymi batatami.

Potrzeba odnalezienia dystansu odzywa się coraz częściej. Z każdym kilometrem zyskujemy spokój. Myśli zwalniają, rozluźnienie niczym jedwabny szal opada na ramiona. Oczy nabierają blasku, karmione naturalnym światłem à volonté…  Ledwie wróciliśmy a już chciałoby się znowu uciec. Tymczasem wspominamy Pikardię. Zamek w Pierrefonds. I dyskusję o wyższości Malborka nad wszystkimi innymi. Ranking? Dotychczas było tak: Malbork, długo długo…

Czytaj więcej