Śniadanie perfekcyjne.

Latem wracają do mnie jak fale wspomnienia smaków dzieciństwa. Truskawek rozgniatanych widelcem, zajadanych bez poczucia winy ze śmietaną i osypanych szczodrze cukrem, który zgrzytał w zębach. Kwaśnych porzeczek rwanych ze starych krzaków w kącie działki dziadka Leona i łodyg rabarbaru topionych w cukrze (Ach ten cukier!) and last but not least – jagodzianek kupowanych w…

Czytaj więcej

Scones. Z żurawiną i nutą pomarańczy.

Na pyszne scones chodzimy do Living room tuż przy pracy. Każdy zamawia swoją ulubioną kawę (niezmiennie podziwiam kelnerów, którzy potrafią wszystko to spamiętać) i kilka sconesów – wytrawnych, z cheddarem i słodkich, do nich masło. Kroimy je między sobą i tak upływa robocze śniadanie raz na jakiś czas. Kiedy  dzisiaj przygotowywałam moje scones w domu,…

Czytaj więcej

Domowe masło migdałowe.

Usłyszałam wczoraj, że absolutnie nie mogę zachorować. Zakaz dostałam, od cud-męża 🙂 Normalnie to bym się nie zdziwiła takim prośbom – kto rozsądny podcina gałąź, na której siedzi? Ale zdecydowanie rozbawiło mnie uzasadnienie. – Kto by się zajął blogiem? Przecież wiesz, że ja tylko jajecznicę umiem. Ano wiem. Świadoma jestem, czasami nawet mnie to denerwuje….

Czytaj więcej

Jajka po turecku albo prosty sposób na jajka w koszulkach.

Nie ma tego efektu kiedy jemy publicznie. To znaczy – wtedy zazwyczaj delektujemy się w sposób kontrolowany (a jeśli się nie delektujemy – to i tak się kontrolujemy). Nie dotyczy dzieci oczywiście – one są wylewne (czasem dosłownie) bezpośrednie a przy tym głośne. Ich min zaś raczej nie sposób później odtworzyć – tak są spontaniczne…

Czytaj więcej

Granola na słono albo zdrowa przekąska.

Czasami tak trudno o rozsądek i umiar, Wam też? Takie choćby śniadania. No wiadomo, jeść trzeba. Od lat staram się wpajać to naszym dzieciakom. Wydaje się, że z całkiem dobrym skutkiem. Myślę jednocześnie, że gdybyn tylko mogła sobie na to pozwolić, jadłabym codziennie croissanty z domowym dżemem, zagryzała jakimś dobrym twardym serem i winogronami, a…

Czytaj więcej

20 minutowa granola.

Poranne przygotowywanie śniadań i lunch boxów to przyznaję – często gęsto niezły wyczyn. W niedoczasie pod ręką musi być coś, co pozwoli zdążyć przed odjazdem szkolnego autobusu. Znacie mnie i wiecie, że granola w naszym domu być musi i to pod dostatkiem. Wystarczy, że wyjadę i w weekend jej nie przygotuję – mam kłopot, bo…

Czytaj więcej

Bajgle z pieczonej owsianki.

Mam słabość do pieczonej owsianki – i jednocześnie zazwyczaj – zbyt mało czasu, by zająć się jej przygotowaniem. W pole mojego widzenia wpadły mi ostatnio formy do oponek i pomyślałam, że zapieczenie w nich owsianki to może być dobry pomysł na śniadanie, przekąskę na wynos i na zapas… Jak pomyślałam, tak zrobiłam. No i przepadłam,…

Czytaj więcej

Muesli. Przepis najlepszy.

Minęło 12 lat. Od naszego przyjazdu tutaj, do Belgii. Syn pierwszy urósł w tym czasie jakieś 120 cm. Zgoda. Ubrania kupujemy w dziale męskim już od jakiegoś czasu, dorosła numeracja obuwia także ma swoją cenę. Ale nic to. Bo on rósł tak sobie niedostrzegalnie z dnia na dzień, aż tu pewnego wieczoru przynosi ci ze…

Czytaj więcej

Granola z orientalną nutą.

Stali czytelnicy chyba już zdążyli się oswoić z pojawiającymi się tu regularnie przepisami na granole. Nic na to nie poradzę. Co jakiś czas przychodzi mi do głowy nowy pomysł. Właściwie, to całkiem często – notuję je sobie na karteczkach, a kiedy przychodzi potrzeba, nadchodzi czas próby i zabieram się do pracy. W domu zawsze się…

Czytaj więcej