Muesli. Przepis najlepszy.

Minęło 12 lat. Od naszego przyjazdu tutaj, do Belgii. Syn pierwszy urósł w tym czasie jakieś 120 cm. Zgoda. Ubrania kupujemy w dziale męskim już od jakiegoś czasu, dorosła numeracja obuwia także ma swoją cenę. Ale nic to. Bo on rósł tak sobie niedostrzegalnie z dnia na dzień, aż tu pewnego wieczoru przynosi ci ze…

Czytaj więcej

Granola z orientalną nutą.

Stali czytelnicy chyba już zdążyli się oswoić z pojawiającymi się tu regularnie przepisami na granole. Nic na to nie poradzę. Co jakiś czas przychodzi mi do głowy nowy pomysł. Właściwie, to całkiem często – notuję je sobie na karteczkach, a kiedy przychodzi potrzeba, nadchodzi czas próby i zabieram się do pracy. W domu zawsze się…

Czytaj więcej

Granola czekoladowa.

Obiecałam Wam całkiem niedawno tutaj przepis na granolę czekoladową. Przepis zakładający konieczność przygotowania dużej jej ilości na raz, na zapas. Trochę się to w czasie przeciągnęło, ale jest. 

Czytaj więcej

Najlepszy sposób na granolę.

Chyba mnie już trochę znacie i wiecie, że na punkcie granoli jestem naprawdę zakręcona 😉 Przygotowuję ją od początku powstania Addio, dlatego wypróbowałam już wiele przepisów. Najulubieńszym był do niedawna ten na granolę z patelni, bo najszybszy i najprostszy. ALE… Chłopaki urosły i nagle okazuje się, że nie ma patelni tak dużej, na której mogłabym…

Czytaj więcej

Jaglany pudding ananasowy.

Usiłowałam sobie ostatnio przypomnieć nasze śniadania z czasów dzieciństwa. W pamięci zachowałam tylko te weekendowe czyli ukochaną kaszę mannę mamy, chałkę z dżemem babci i zalewajkę-parzuchę przygotowywaną przez tatę. Moje ulubione smaki do dziś. Tylko – co jadłam na śniadanie w resztę dni tygodnia? Tu dziura w pamięci jest wielka – w sumie pomieścić musiała…

Czytaj więcej

Owsianka. Moja ulubiona.

Podobno nic w przyrodzie nie ginie. I jeszcze – natura nie znosi próżni. Miast więc roztrząsać w nieskończoność sytuację rosnących zbyt szybko dzieci, które to następnie wybywają z domu, uczę się delektować komfortem wykonywania czynności, które normalnie leżą poza zasięgiem matki małych dzieci – jak choćby spokojne, bo w moderowanym pośpiechu spożywane śniadanie. (Przyjdzie w…

Czytaj więcej

Granola idealna.

Przypominacie sobie, co w dzieciństwie jadaliście najczęściej na śniadanie? Ja pamiętam tylko uwielbianą przeze mnie kaszę mannę…. jadaliśmy ją w weekendy. Poza tym, pustka w głowie. Gdyby się zastanowić i policzyć choćby orientacyjnie to wyszłoby setki śniadań, których moja pamięć w ogóle nie zarejestrowała. nie jadałam wtedy granoli, to akurat pewne. Uwielbienie dla niej narodziło…

Czytaj więcej

Pankejki idealne.

W takich sytuacjach zwykło się pisać, że szukało się długo i wypróbowało wiele, aż w końcu, ewentualnie – dopóki nie… Sami wiecie. Posłużę się i ja tym zabiegiem – by przekonać Was, lub tylko spóbować, że przepis, który znajdziecie poniżej naprawdę i w istocie – jest idealny. No cóż… każdy przecież ma swoje ideały…

Czytaj więcej

Pudding jaglany w 2 odsłonach.

Poranny pudding jaglany to kolejna propozycja w ramach naszej domowej akcji „Jem, to co mama – czyli wszyscy jemy zdrowo, a mama nie gotuje na 2 garnki”. To niesamowite, że wszystkim nam udział w akcji wychodzi na dobre, no i naprawdę – nikt się nie buntuje, ni o wyłamaniu nie myśli. Muszę tylko dawkować owsianki…

Czytaj więcej

Ekspresowa flapjack granola.

Przez tę wiosnę co przyszła, trlele ptaków nad głową i zmianę czasu (co to może byłą ostatnia – więc w końcu zaczniemy ją doceniać) chodzę ostatnio tak późno spać, że rano wstać nie mogę. (Co za paskudna zależność!) Co w sumie, w moim życiu skowronka – dość nietypowe zjawisko.

Czytaj więcej