Tarta normandzka z jabłkami – obiecany ciąg dalszy.

Słowo się rzekło. Przyznać jednak muszę, że daleko odbiegłam od oryginału, jakim był przepis na tartę normandzką z jabłkami. Po raz pierwszy zrobiłam ją dokładnie zgodnie z tradycją, dodając migdały. Nie pasowały mi tam, dominowały za bardzo, a przecież to tarta z jabłkami! Wiedziałam też, że zmniejszenie ich ilości nie poprawi jej smaku w moim odczuciu. Zrobiłam więc po swojemu. Efekt zaskoczył nas niesamowicie. Polecam Wam bardzo tę prostą i szybką w wykonaniu tartę, 20 minut na przygotwanie i 20 na pieczenie. Zdążyłam ją tylko wyciągnąć z formy i tak ją krajaliśmy na pergaminie do ostatniego kawałka…

Tarta normandzka z jabłkami
Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego
120 g kremówki (dodałam 100g)
5 dużych jabłek – idealna do tego jest odmiana Boscop
120 g cukru
30 g masła
30 ml calvadosu
70 g zmielonych migdałów (zastąpiłam je pokruszonymi speculosami)*
2 jajka
Przygotowanie:
1. Nagrzewamy piekarnik do te;peratury 180°
2. Ciasto francuskie układamy w formie na pergaminie. Obciążamy fasolą lub bardzo gęsto nakłuwamy widelcem, by nie wybrzuszyło się podczas pieczenia. Podpiekamy chwilkę do momentu, gdy lekko się zezłoci. (W oryginale ciasto nie było podpiekane – mnie wydało się to konieczne).
3. Jabłka obieramy i kroimy w dużą kostkę.
4. Na patelni roztapiamy masło i 50 g cukru. Pozwalamy, by lekko się skarmelizowały. Podlewamy ją calvadosem. Dodajemy jabłka, mieszamy dokładnie, pozostawiamy na średnim ogniu przez 10 minut.
Mieszamy od czasu do czasu.
5. W miseczce mieszamy jajka, śmietankę i resztę cukru. W oryginale także zmielone migdały.
6. Na podpieczonej tarcie wykładamy kawałki jabłek, zalewamy je masą jajeczną.
7. Zrezygnowałam z migdałów na rzecz speculosów, które pokruszyłam nad całością tuż przed wstawieniem ciasta do pieca.
8. Piekłam 20 minut, pilnując momentu, kiedy masa się zetnie i ani chwili dłużej.
*jeżeli nie macie pod ręką speculosów, możecie zastąpić je kruszonką z domieszką cynamonu lub po prostu przyprawy do piernika

Przepis oryginalny pochodzi z lutowego wydania „Saveurs”.
Smacznego!

18 comments Add yours
  1. Uwielbiam, kiedy tak wszyscy kroimy ciepłe jeszcze ciasto… Jakoś wydaje mi się, że to wszystkich jednoczy. Że wszystko dookoła staje się cieplejsze…

    Ściskam mocno, Aniu!
    ;*

  2. Ach, jak ja lubię takie wypieki, błyskawiczne aż pyszne! Coś sam raz dla mnie, z gotowym ciastem francuskim i pieczonymi jabłkami jestem bardzo zaprzyjaźniona. A co do "po swojemu" – masz absolutną rację – gotowanie "po swojemu" to na ogół najlepszy, najbardziej niezawodny sposób na wyśmienity efekt!

  3. Nie wiem czego w tej chwili zazdroszczę bardziej – tej pysznej tarty, czy promieni słońca!
    Pewne jest, że z kawałkiem takiej tarty w dłoni nawet szare i ponure dni niestraszne…

  4. A ja Aniu na wieczornym seansie filmowym byłam i nie doczekałam wczoraj tej Twojej tarty…
    Piękna jest.Jabłka wyglądają tak cudownie ! Też bym prosto z papieru zjadła.
    U mnie wychodzi słońce i Tobie też go dzisiaj życzę.

  5. Sabienne,
    zdecydowanie, moglaby zniknac w ciagu 20 minut, ale wolelismy sie nie delektowac, w miare powoli, takze po to, by nie zniknela zbyt szybko…pozdrawiam serdecznie
    Anno-Mario,
    Ty to dopiero musisz miec piekne sny! Sprobuj koniecznie tej tarty, polecam i serdecznosci sle
    Poleczko,
    i jak czasami bywa w przypadku tych, co wnetrze maja bogate, z wygladem juz jest nieco gorzej. Staralam sie ja pokazac tak, by zdjecia oddaly jej niesamowity smak, ale to zadanie z gory bylo skazane na niepowodzenie. No bo jak tu pokazac, ze cos ma smak? I to w dodatku Taki? Serdecznosci,
    Oliwko,
    masz racje, ze jest w takich chwilach cos niezwyklego, emocje, ktore przechowujemy potem bardzo dlugo, ubrane we wspomnienia, w zakamarkach pamieci. Usciski serdeczne
    Delikatessen,
    ktoz lepiej od nas wie, co nam smakuje, podchodzi, a czego nie lubimy i nie chcemy probowac? Pozdrawiam serdecznie
    Mm_ajko,
    no nie wiem, czy az tak wyglada, ale na pewno tak smakuje, przynajmniej w naszym odczuciu…pozdrawiam
    Arvén,
    to slonce mocno kaprysne ostatnio i zupelnie nieprzewidywalne…wyszlo dokladnie na chwile i dokladnie wtedy, kiedy robilam zdjecia, jakby wiedziala, ze jest potrzebne…pozdrowienia serdeczne
    Wiewioreczko,
    ten poranek u Ciebie to bardzo wczesny, nawet jak dla mnie…usciski serdeczne
    Tadeuszu,
    a t zabawne, bo cud-maz powiedzial podobnie proszac, zebym taka tarte piekla mu codziennie. Chetnie bym te prosbe spelnila, gdyby nie fakt, ze on, w przeciwienstwie do mnie, moze sobie na jej codzienne jedzenie pozwolic…A jak tam realizacja Twoich postanowien? Serdecznosci,
    Aniu Droga,
    dziekuje Ci pieknie za te zyczenia. Zazdroszcze Ci tego wieczornego seansu i juz samej mozliwosci wyjscia do kina w tygodniu…mam nadzieje, ze dobrze sie bawilas? A co ogladalas?
    Usciski serdeczne
    Maggie,
    u nas tez one musza byc zawsze na polce ze slodyczami i nie moze ich brakowac, pozdrawiam serdecznie
    Karmelitko, dziekuje i pozdrawiam Cie serdecznie,
    Tilianara,
    fajnie jest ze ten przepis daje sie tak elastycznie modyfikowac, pod nasze wlasne smaki i gusta…pozdrawiam serdecznie
    Eve,
    to pewnie juz zrobilas? Mam nadzieje, ze smakowala Ci co najmniej tak samo jak nam. Wazne, by dodac do niej dobre jablka, szczegolnie Boscopy czy renety sa tu idealne. Pozdrawiam Cie serdecznie
    Anna

  6. Anno, co tam trzymanie się litery, przecież smak się liczy..!!! Urocze ciacho – słoneczne i piękne!
    Tyle słońca w Twoim Domu…:):):)
    Czytałam wszystkie posty od Rozmów… ostatnich i… w każdym słońce:)
    Ściskam mocno:*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *