Zakręcone brioszki z mleczną konfiturą.

Od czasu do czasu nachodzi mnie tak wielka potrzeba upieczenia czegoś drożdżowego, że nie próbuję się jej opierać. Z tym nie da się walczyć. Odzywa się szczególnie w miesiącach zimniejszych. Pewnie nie tylko ja tak mam. To wtedy wzrasta nasze zapotrzebowanie na utulenie, ukołysanie, ogrzanie się nie tylko szalem ale i smakami, które swe źródła mają we wspomnieniach z dzieciństwa. Moją magdalenką jest właśnie drożdżówka i nic na to nie poradzę.

Kiedy więc przyszła do mnie ostatnio, nie pukając, bez ostrzeżenia, z jesienią pod ręką, przypomniałam sobie o tym, publikowanym już kiedyś na Addio przepisie. Wzbogaciłam go jeszcze o dulce de leche, które także, o zgrozo, chodziło za mną od kilku godzin. I tak, wespół zespół, ja i moje zachcianki (nie, to nie to, o czym myślicie) zabrałyśmy się za pieczenie. W razie wątpliwości  dotyczących sposobu zakręcenia brioszek – tutaj znajdziecie zdjęcia instruktażowe. Polecam gorąco!

 

 

 Zakręcone brioszki

Składniki:
325 g mąki tortowej + 1 łyżka
50 g cukru + 1 łyżka
15 g świeżych drożdży
150 ml mleka
75 g miękkiego masła
1 jajko
szczypta soli
3 łyżki mleka w proszku

Dodatkowo:
125 g dulce de leche (lub masy krówkowej)
1 jajko
cukier puder

Przygotowanie: (zdjęcia instruktażowe znajdziecie tutaj)
1. Podgrzewamy mleko. Rozkruszamy do niego drożdże. Wsypujemy 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru. Mieszamy dokładnie do połączenia się. Odstawiamy rozczyn przykryty ściereczką na 10-15 minut.
2. W misce mieszamy ze sobą przesianą mąkę, mleko w proszku, sól i cukier. Robimy zagłębienie.
3. Do zagłębienia wbijamy roztrzepane widelcem jajko. Zagarniając mąkę z brzegów mieszamy. Dodajemy wyrośnięty rozczyn drożdżowy. Mieszamy zagarniając mąkę z brzegów.
4. Dodajemy miękkie masło. Przekładamy na stolnicę i wyrabiamy. Wyrabiamy ciasto, aż przestanie się kleić i uzyskamy gładką, elastyczną masę, z której formujemy kulę.
5. Kulę wkładamy do miski wysmarowanej oliwą. Przykrywamy. Odstawiamy w ciepłym pomieszczeniu do wyrośnięcia – podwojenia ilości. Potrwa to, zależnie od tego, jak jest ciepło –od 1,5 do 2 godzin.
6. Przekładamy na blat lekko wysypany mąką.Dzielimy na 2 lub 3 lub też 8 równych części.
7. Rozwałkowujemy ciasto i dzielimy je na 2 lub 3 lub 8 prostokątów, każdy o krótszym z boków nie mniejszym niż 10 cm.
8. Platy ciasta smarujemy cienko dulce de leche.
9. W odstępach ok. 1 cm po skosie nacinamy rozwałkowany placek.
10. Zwijamy go w rulonik zaczynając od lewej strony.
11. Zwijamy rulonik w ślimaka zaczynając od góry. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia . Przykrywamy ściereczką.
12. Podobnie postępujemy z pozostałymi. Nasze ślimaki układamy w odstępach ok. 7 cm. Przykryte odstawiamy w cieple na 30 minut.
13. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 160 stopni.
14. Brioszki smarujemy roztrzepanym jajkiem.
15. Pieczemy 15 minut bez nawiewu, następnie włączamy nawiew na 5 minut do zrumienienia się brioszek.
16. Przekładamy na kratkę do przestygnięcia. Posypujemy cukrem pudrem.

 

 

Smacznego!

6 comments Add yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *