Książki grudnia.

Kochani! Niech nam się dobrze darzy w tym nowym roku! Tak wiele oczekiwań stoi już przed nim, że hej! Choć, chyba zawsze tak jest – z nadejściem Nowego. Tylko, że tym razem – są one bardziej sprecyzowane, czyż nie? Nie sądziłam, że uda mi się jeszcze coś w  grudniu przeczytać, zważywszy na nagromadzenie świątecznych zajęć. Pozostanie na miejscu i pogoda sprzyjały jednak lekturze w okresie już poświątecznym i już prawie mogę ten rok czytelniczo zamknąć.

Prawie – bo w przygotowaniu zestawienie najciekawszych książek przeczytanych w roku ZOZO. A wybór kilkunastu pozycji wcale nie jest taki prosty. W sumie – to jednak powód do radości, prawda? Na nową książkę Ferrante przyszło nam czekać kilka lat, moim skromnym zdaniem – warto było. O reszcie grudniowych lektur przeczytacie poniżej.

 

Elena Ferrante „Zakłamane życie dorosłych”, Wydawnictwo Sonia Draga 2020

Przekonanych do fenomenu Ferrante zachęcać do tej lektury na pewno nie trzeba. I właściwie tutaj najchętniej postawiłabym kropkę i przeszła do kolejnej pozycji. Bo jej fani, a jest ich wielu, w opinii na temat „Zakłamanego” są podzieleni. Ja zaliczam się jednak do entuzjastów, dla mnie jest to trochę powrót do cyklu „Genialnej przyjaciółki”, który cenię bardzo, ale to już wiecie. I jednocześnie – ta moja radość z lektury przesłoniła wszystko, nie będę porównywała, zestawiała, weryfikowała oczekiwań. To trzeba po prostu przeczytać, by ocenić samemu. A zakończenie, na które tak wielu narzeka – jest dla mnie ledwie przecinkiem, mam bowiem przeczucie, że być może to początek ledwie – kto wie, może początek to nowej serii? Tego się trzymam.

 

Szczepan Twardoch „Pokora”, Wydawnictwo Literackie 2020

Są tacy, którzy twierdzą, że to najlepsza książka Twardocha. Pomijając fakt, że tworzenia takich rankingów, nawet na własny pożytek staram się nie praktykować, uznając go za krzywdzący, myślę, że ośmielę się nie zgodzić 🙂 Choć była to świetna czytelniczo-awanturnicza przygoda. Trzeba było się wgryźć, owszem – ale potem – to już uczta! Tożsamościowa szamotanina głównego bohatera, jego losy, ucieczki, starania i ta przeklęta obsesja na punkcie jednej kobiety. Bardzo ciekawa łotrzykowska powieść (nie jestem pewna, czy to określenie jest tu całkowicie uprawnione – ale naprawdę bardzo mi tu pasuje).

Rachel Kadish „Ciężar atramentu”, Wydawnictwo Czarna Owca 2019

Może to niewybaczalna naiwność sądzić, że tak pokaźna lektura nie może być nieciekawa… Jednak to właśnie ta naiwność odpowiadała za motorykę przewracania kolejnych kartek na początku opowieści Rachel Kadish. Owszem, byłam ciekawa, ale wiele spraw tu nie grało, zgrzytało wręcz. Do tego stopnia, że bliska byłam odpuszczenia sobie. Gdzieś tak koło 300 strony coś tam drgnęło, trybiki zaskoczyły i opowieść wreszcie zaczęła się toczyć zgodnie z oczekiwaniami. Po lekturze całości jestem w stanie wybaczyć autorce niedociągnięcia i słabości, szczególnie te w konstrukcji dialogów, motywacji postaci i sposobie snucia opowieści, niepotrzebne dłużyzny tu i tam, czy niekonsekwencje w prowadzeniu postaci, rwące opowieść w sposób niezrozumiały dla czytelnika. Wypieki na twarzy jakie towarzyszyły lekturze nie były efektem zasiedzenia przy kominku, a tło i fascynujący kontekst historyczny oraz koncepcja połączenia dwóch wątków rozgrywających się w XVII i XXI wieku odegrały tu swoją rolę. Będę zatem konsekwentnie polecać tę książkę, szczególnie wielbicielom beletrystyki historycznej (pojęcie stworzone na potrzeby tej krótkiej opinii).

Elisabeth Bishop „Amerykańska Szkoła Pisania. Szkice i opowiadania” Wydawnictwo Biuro Literackie 2020

Moja ostatnia książka przeczytana w 2020 roku i to nie było dobre zakończenie, niestety. Kompletnie nie potrafiłam się wgryźć w te opowiadania. Czytałam je więc w kolejności przypadkowej, na wyrywki dobierając kolejne. Doceniam finezję łączności pomiędzy nimi, dostrzeżoną nawet w przypadku tak losowej lektury. Poezję Elisabeth Bishop, choć znaną w nikłym stopniu – cenię i to dlatego sięgnęłam po ten zbiór, ale nie odnalazłam się kompletnie w lekturze, niestety.

to be continued…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *