Holenderska zupa musztardowa.

  – Wydaje mi się mamo, że zimą zasypiam bardzo szybko. Chyba w jedną minutę, wiesz? – słyszę od synka pierwszego (lat 13 i 3/4). Nie sposób się z nim nie zgodzić. W jednej chwili rozmawia ze mną. w drugiej – słyszę jak chrapie za moimi plecami. Nie przeszkadza mu światło ekranu, zasypia w kilka kliknięć….

Czytaj więcej

Wigilijna zupa grzybowa, z uszkami z farszem z buraków i kardamonem.

W Wigilję w naszych domach podaje się zawsze i li tylko barszcz czerwony. Nie ma tradycji zupy grzybowej. Niestety. Bloggerzy kulinarni mają jednak tę przewagę i przyjemność nieprzywiązywania się do konkretnej tradycji. Mogą próbować i serwować na swoich blogowych stołach dosłownie wszystko. (I kiedy tylko chcą)… W naszej rodzinie to tata jest zapalonym grzybiarzem. Na…

Czytaj więcej

Krem marchewkowy.

  Nadchodzi czas pomachać jesieni na pożegnanie. Napalić w kominku i zabrać się za pisanie listów do Mikołaja i kartek świątecznych. Już dziś przypuszczam, że na zrealizowanie wszystkich planów czasu będzie brakowało. W grudniu naszą domową kuchnię ratują zupy. Dzieci podgrzewają je sobie po powrocie do szkoły i mogą biec dalej na treningi. Ja zabieram…

Czytaj więcej

Prosty krem z dyni.

 Aksamitne, aromatyczne, rozgrzewające… czyż nie takie czyny się czyni po…  powrocie do domu porą taką jak ta? Cóż prostszego niż przygotowanie zupy z dyni?  Za rozgrzewające może być już uznane przytaskanie jej do domu ( mam w zwyczaju zwielokrotniać proporcje w celu przygotowania większych ilości, które i tak okazują się niewystarczające – ale to już…

Czytaj więcej

Zupa-krem z salsefii z curry.

Robi się na Addio trochę monotonnie. Wiem… Szarlotka na zmianę z zupą… Obiecuję poprawę. Od rana radość, bo to właśnie dziś jest ten dzień, gdy przyjeżdżają dziadkowie. Odliczanie dni do ich przyjazdu przypominało działąnia na adwentowych kalendarzach. Bo rzeczywiście, kiedy przyjeżdżają dziadkowie, to tak jakby wreszcie doczekać się gwiazdki. Dzieci tak bardzo chcą pokazać im,…

Czytaj więcej

Zupa-krem z kalafiora.

 – Mamo, daj! Ja poprowadzę! – mówi syn pierwszy . To niby nic. Ale przystaję i obejmuję go ramieniem, chwilowo unieruchomiona refleksją z rodzaju tych: jeszcze tak niedawno… Jeszcze tak niedawno denerwowałam się mocując się, by usadowić dziecię w sklepowym wózku. Pamiętam, że umieszczenie dwóch ruchliwych nóżek, obutych w – nie daj Boże – zimowe…

Czytaj więcej

Zupa-krem z kalafiora z tahini cd.

To może już jednak kwestia wieku… te huśtawki nastrojów? Od wspominanej ostatnio nostalgii po dzisiejsza euforię? Tak z dnia na dzień? Okey… taki dystans jest jeszcze chyba znośny (muszę zapytać otoczenie) gorzej, gdy częstotliwość się zwiększa… Pytacie, co u nas słychać. Sezon szarlotkowy otwarty. Pomidorowy jeszcze chwileczkę, jeszcze momencik. Z powyższym związane są 2 kwestie….

Czytaj więcej

Krem paprykowy z pietruszką.

    Znowu mam to poczucie bezsilności. Biegnę wzdłuż jadącego pociągu, widzę wyciągniętą w moją stronę dłoń. Wystarczy tylko przyspieszyć, sprężyć ciało i umysł, i dać się wciągnąć, i nie mogę. Choć wydaje mi się, że chcę. Pewności jednak nie mam. W chwilach takich jak te uzmysławiam sobie, jaka moc tkwi w rutynie. Można wobec…

Czytaj więcej

Zupa krem z kopru włoskiego i pomidorów.

 Jak każdego roku mniej więcej o tej właśnie porze zasiadam przed komputerem z lekką pustką w głowie. Może inni tę umiejętność posiadają, mi jest dość trudno napisać kilka/kilkanaście tekstów do bloga na raz, z wyprzedzeniem. Wszystko dokładnie rozplanowane, sesje przygotowane, zdjęcia obrobione, dwie publikacje w tygodniu, tylko skąd wytrzasnąć polot do tych wszystkich tekstów??? Wspomnieniami…

Czytaj więcej