Jagodzianki. Najlepsze.

Wybaczcie proszę tę monotematyczność. Ale kiedy na ryneczku widzę jagody, nie mogę się opanować. Kiedy zaś zjadam kolejną bułeczkę, mówię sobie – to tylko raz w roku… I jeszcze – w końcu – wybiegam to przecież. Takie to moje letnie guilty pleasures. No nic na to nie poradzę. Nie dam rady 😉

Czytaj więcej

Tarta z arbuzem. Szybka, prosta, na upalne lato.

Tryb letnio-urlopowy w pełni. Dlatego – wybaczcie proszę tak zredukowaną liczbę publikacji. Potrzeba odejścia od rutyny i standardów codzienności wszak ogromna i dotyczy chyba każdego, czyż nie? Odpoczywajmy więc! Na zielonych łąkach, w lazurowej toni, pod nosem chmur, na szczytach gór. Niech się dzieją wakacje!

Czytaj więcej

Prosto i szybko. Soczewica w sosie sezamowym.

Uwielbiam czerwcowe wieczory. Kiedy można w niepewności zmierzchającego dnia usiąść na tarasie i posłuchać, jak przedmieścia nieśpiesznie układają się do snu. Ten czas tak pachnie beztroską i spokojem. Wiadomo – nie wydarzy się już nic. Koniec dnia. Koniec zmagań i pośpiechu. Można zwolnić. Zwinąć się w kłębek jak kot i po prostu być. Nic więcej.

Czytaj więcej

7 książek, po które warto sięgnąć.

Trudno uwierzyć, że to chyba na pewno pierwszy w tym roku wpis książkowy. Zdecydowanie więcej czytam, niż o przeczytanych książkach piszę, to pewnik 😉 W schowku znajduję dwa inne wpisy książkowe, których nie udało mi się do tej pory opublikować. Rozbudowywałam je w nieskończoność, dopisując kolejne tytuły. Miarka się w końcu przebrała i oto pierwszy…

Czytaj więcej

8 filmów na początek lata.

  „Lykke-Per” / „A fortunate man” („W czepku urodzony”)   „The Boy Who Harnessed the Wind” („O chłopcu, który ujarzmił wiatr”)   „The Highwaymen”   „Le gout des merveilles” / „A sense of wonder”    „Private life”   „Milczenie miłości” („Tous les soleils”)   („L’incroyable histoire du facteur Cheval”)   „Puk, puk” (Toc, Toc) to…

Czytaj więcej

Prosty, domowy serek kremowy.

Dziś przepis z cyklu – najprostsze – najlepsze. Być może wielu z Was znany, ale – przynajmniej przeze mnie – z lekka zapomniany. Jeśli zaś można coś przygotować samemu, w domu, to po co – kupować? Zwłaszcza, jeśli zrobi się to lepiej, smaczniej i taniej 😉

Czytaj więcej

Maślankowe gofry czekoladowe.

Minęło 2 lata. Od kiedy odszedł Zbigniew Wodecki. Zakochałam się w jego piosenkach dopiero jako osoba dorosła, przed nim była tylko Pszczółka Maja 😉 I kiedy słyszę dziś w Trójce, że te dwa lata upłynęły jak 2 miesiące, nie mogę nie przytaknąć. Rzeczywiście mam poczucie, że od tamtej chwili, która zastała nas na przedmieściach Wenecji,…

Czytaj więcej

Najprostszy. Chleb pieczony w garnku.

– Chyba ożenię się z Tobą drugi raz. Mogę? Kiedy masz wolny termin? Ten chleb jest taki dobry! – usłyszałam wczoraj od cud-męża. Jak by nie było, to można to uznać za oświadczyny. Drugi pierścionek zaręczynowy? Właściwie – czemu nie? – Pomyślałam. Tak między nami – łatwo poszło, bo to zdecydowanie najprostszy chleb, jaki w…

Czytaj więcej