Piernikowy tort bezowy z masą makową.

Kiedy byłam małą dziewczynką (i to jeszcze w ubiegłym stuleciu, jakkolwiek to nie zabrzmi) nie lubiłam serników, bezów ani jabłeczników. Czyżbym mogła już wtedy przeczuwać ich zgubny wpływ na dziewczęcą kibić??? Aż tak to chyba nie… Babcia zabrała mnie razu pewnego do cukierni, zdziwiona, że nie wiem, jak smakuje napoleonka. I też nic. Zupełnie nie…

Czytaj więcej

Kremowy sernik pomarańczowy z orange curd.

Chyba najbardziej teraz właśnie, w czasie przedświątecznym, świadomość, że dzieci nam urosły jest najbardziej odczuwalna. Choć wciąż bawimy się w Świętych Mikołajów to działania te pozbawione są tamtego uroku. Najpierw gorączkowego poszukiwania skrytek, których dzieci jeszcze nie znają, potem logistycznych wygibasów, by tajemnicę Mikołają utrzymać jak najdłużej przy życiu.

Czytaj więcej

Jabłecznik maślany.

Może to rzeczywiście trudny miesiąc, ten październik? Kiedy na dobre żegnamy się z latem, jego wspomnienia tracą swą moc i wyrazistość, że o opaleniźnie nie wspomnę. Kiedy ciepłe szale i szaliki przestają cieszyć, jak tornister, który już przestał być taki nowy, kredki trzeba temperować a zapisane już trochę zeszyty nie są tak fajne jak te…

Czytaj więcej

Best ever Chocolate Avocado Brownies.

 – Proszę, weź ode mnie ten telefon, drzemie do mnie bez przerwy, a ja chcę spać! Błagam, dajcie mi pospać! (takiej desperacji w głosie nie słyszałam od czasów, gdy nasze dzieciaki były oseskami i trzeba było do nich wstawać w nocy… i kto by pomyślał, że kiedyś będę za tym tęsknić???) Ale ta desperacja to…

Czytaj więcej

Drożdżowe inaczej.

Na stole w ogrodzie ląduje misa z mizerią. Pachnie koperkiem. Za nią talerz z pieczonym kurczakiem, do koperku dołącza zapach czubrycy. And last but not least maślane ziemniaki, okraszone koperkiem oczywiście. I nie, nie ma kompotu z rabarbaru. Jest za to, znak czasu – dzban domowej, cytrynowej ice tea.

Czytaj więcej

Kokosowa tarta wiejska z rabarbarem i truskawkami.

Biegnę. Patrzę na rosnące na poboczu skrzypy, niezapominajki i kaczeńce. Zastanawiam się, jak i kiedy mały chłopiec, który w wolnej chwili zwykł wsiadać na rower ze swoją torbą i nożyczkami po kwiaty dla mamy zmienił się w wyższego ode mnie wyrostka z mutacją i trądzikiem. Jak mała złoto loczka o bezzębnym uśmiechu prezentowanym przy każdej…

Czytaj więcej

Migdałowa szarlotka bezglutenowa.

– O rany, jakie ono jest dobre! Ono, czyli migdałowa szarlotka. Z ostatnich jabłek przywiezionych z domu. Z owoców starej jabłoni. Unikanie glutenu owocuje kolejnymi pomysłami z użyciem migdałów, w efekcie powstało ciasto o wyraźniej marcepanowej nucie. Nie dziwię się więc temu zachwytowi.

Czytaj więcej