Czekoladowa granola z patelni w 15 minut.

Dziś znowu ruszamy w drogę. Wracamy do domu. Przed wyjazdem przygotowuję zapasy granoli, dla jej wielbicieli w moim rodzinnym domu. Tym razem niewiele było czasu na wspólne gotowanie czy rozpieszczanie innych ich ulubionymi daniami. Musiał się jednak znaleźć czas na poranne owsianki prażone z jabłkami i ananasem i zapasy granoli w słoiku. Ta ostatnia to…

Czytaj więcej

Jajka w parmezanowej skorupce z ciasta francuskiego.

Nasza piękna, stara mirabelka zdążyła już przekwitnąć, podobnie rododendron. Azalie w blokach startowych pąków. Magnolie, nobliwie i dostojnie płaczą deszczem płatków. Kiedy je mijam przypomina mi się mój ukochany Szczecin. Najpiękniejszy okaz jaki widziałam rósł właśnie tam, przed budynkiem Telewizji Szczecin, w którym pracowałam.

Czytaj więcej

Svele. Norweskie naleśniki. Chandeleur 2017.

    Asystowanie dzieciom w wyborze kierunku studiów spokojnie mogłoby zostać uznane za zajęcie o podwyższonym ryzyku. Lawirowanie pomiędzy niedawaniem rad (ale trochę jakby dawaniem), nie uleganiem złudzeniom i wyidealizowanemu obrazowi dziecka w naszych oczach, a przekonaniem o tym, co słuszne i dobrze rokujące na przyszłość, grozi zwichnięciem morale i/lub poźniejszych relacji z dzieckiem. Jak…

Czytaj więcej

Granola bananowa.

 Uff… Blue Monday za nami. Reszta roku nasza. Szczerze powiedziawszy, pojęcia nie miałam, że coś takiego istnieje. I, że tak trudnym jest przeżyciem. Potrzeba kategoryzowania, nazywania wszystkiego – a przez to unifikowania i upraszczania, nie przestaje mnie zadziwiać. Jednocześnie, spieszę donieść, że cud-mąż wyzdrowiał był i do dobrej formy wraca, co znaczy, ni mniej ni…

Czytaj więcej

Superporridge albo owsianka zmieniająca życie.

  Zachodziłam w głowę, jak tę owsiankę nazwać. Pomyśleć by można – to dopiero wyimaginowany problem. Wyimaginowany to dobre słowo w tym przypadku. Pamiętam moją Makową Panienkę. Stworzyłam naprawdę dobry przepis, ciasto było pyszne, chciałam ten efekt zamknąć dobrą, chwytliwą klamrą w postaci ciekawej, nietuzinkowej nazwy. Myślę, że sukces Makowej Panienki w sieci, można powiązać…

Czytaj więcej

Śniadanie trzech mocarzy i „Zupowy detoks”.

 Zupowy smakosz nie może przejść obok tego tytułu obojętnie. Dbający o dobrą kondycję i jeszcze lepsze samopoczucie także. Że nie wspomnę tych wszystkich, których o dobroczynnej mocy detoksu przekonywać nie trzeba. Kto spróbował, ten wie. I „Zupowym detoksem” powinien się zainteresować, jeżeli lubi nieskomplikowane, szybkie w przygotowaniu potrawy. Nie sposób zaprzeczyć, że nastała moda na…

Czytaj więcej

Granola „Figa z makiem”.

Może to rzeczywiście absurd prowokuje kreatywność. Sentymentalizm chyba także nie jest tu bez winy. Powiedzenie „figa z makiem z pasternakiem” to kluczowe wyrażenie naszego dzieciństwa. Bawiło formą, rymem, który chodził za tobą jak chłopak z VI piętra. Z tego sentymentu i nostalgii, zrodzonych w oparach jesiennej aury wziął się pomysł na to śniadanie. Ale zanim…

Czytaj więcej

Rabanadas czyli french toast po portugalsku.

 Wszystko, co związane jest z Portugalią, kojarzyć mi się będzie najpiękniej, najlepiej. I mimo, że udało mi się spełnić marzenie, by tam pojechać, mam wrażenie, że teraz tęsknię jeszcze bardziej, intensywniej. O naszej podróży pisałam Wam tutaj, tutaj i jeszcze tutaj. W planach na najbliższy rok jest kolejny wyjazd, po prostu muszę tam pojechać, dać…

Czytaj więcej

Ekspresowa granola z patelni. Rewelacja!

 Nauczyłam się już przygotowywać owsiankę w 5 minut. Nieskromnie przyznam, że naprawdę nabrałam w tym wprawy. W chwilach największego porannego pośpiechu marzy mi się czasami granola, taka chrupiąca, orzechowa w smaku.  I tak zrodził się pomysł na granolę z patelni. W pośpiechu się zrodził. Ale przetestowałam go już wielokrotnie. I zawsze udaje mi się zmieścić…

Czytaj więcej

Śniadanie czy deser?

Okazuje się, że laptop w łóżku jest równie niezastąpiony jak poduszka. Walka z czasem trwa. Kiedy kładę się spać znów tylko chwileńka na publikację. Bylebym zdążyła zmieścić się w dogasającym dniu. Przypomniałam sobie niedawno, jak kiedyś moja mama, która generalnie nie jest wielkim sympatykiem owsianki, by lepiej jej było ją przyswoić, miksowała ją po ugotowaniu….

Czytaj więcej