Podkręcona ryba po grecku.

Przypuszczam, że z rybą po grecku jest tak, jak z bigosem… Każda rodzina ma swój przepis, swoje smaki. Uzmysłowiłam to sobie ostatnio, rozmawiając z moją mamą. Która robi rybę po swojemu, inaczej niż robiła ją babcia. Druga babcia przyrządzała ją jeszcze inaczej. A kiedy mama usłyszała o tym, jak ją przygotowuję, to było zdziwienie… I…

Czytaj więcej

Beetroot curry.

Z otwieraniem lodówki mam czasami tak samo, jak ze stawaniem w obliczu szafy z ubraniami. „Nie mam co na siebie włożyć” występuje na szczęście rzadziej jako wniosek, niż – „nie mam pomysłu, co ugotować”. Choć chwilowa pustka w głowie – ta sama. Ciekawym doświadczeniem może być uświadomienie sobie, co w naszej lodówce i spiżarce znajduje…

Czytaj więcej

Burgery z soczewicy.

„Jesteśmy zdani na siebie. Wszystkie nasze uczucia, pragnienia i pożądania, cała indywidualna psychiczna konstytucja, z jej wszystkimi odległymi zakamarkami i twardymi dyskami, zesztywniałymi we wczesnym dzieciństwie, których praktycznie nie da się rozerwać, są konfrontowane z uczuciami, pragnieniami i pożądaniami innych ludzi, z ich indywidualna, psychiczną konstytucją.

Czytaj więcej

Kurczak tikka masala.

Wystarczy, że rozgrzeję na patelni odrobinę oleju kokosowego a jego zapach wędruje na górę, bym za chwilę usłyszała pytanie: – Robisz masalę, mamo? Przyznać muszę, że w takich wypadkach rzeczywiście najczęściej przygotowuję kurczaka, granolę z patelni lub jakąś zupę. Ale to tylko myśl o kurczaku tikka masala jest w stanie wywabić z pokojów nasze dzieciaki…

Czytaj więcej

Faworki z kurczaka.

Faworki niezmiennie kojarzą mi się z moją babcią. Wypiekała je zawsze setkami i układała w kopce na dużych płaskich talerzach, osypując je cukrem pudrem. Ustawiała je wysoko na szafach w swoim mieszkaniu i tak przygotowana czekała na naszą wizytę w Dniu Babci. Mimo, że na tę faworkową ucztę czekało się cały rok, nie byliśmy w…

Czytaj więcej

Tagliatelle romanesco z sosem cytrynowym.

Kto miał już do czynienia z taką jednostką chorobową jak chorujący facet, ten zapewne zna sytuacje przytoczone poniżej. A kiedy jeszcze samemu jest się chorym, ciężko jest, oj ciężko, znosić je ze spokojem i cierpliwością. Ja rozumiem, w zdrowiu i w chorobie, ale HELLOŁ? nie na takie chorowanie się umawialiśmy… – Ta woda była taka…

Czytaj więcej

Pilafi albo pilaf po grecku.

Wpisuję do kalendarza kolejne spotkania wigilijne, kiermasze, dekorowanie pierniczków i kolędowanie i już wiem, że czasu na to wszystko będzie za mało… Zbliża się bowiem wielkimi krokami ten niezwykły czas poprzedzony najpierw całym korowodem czynności towarzyszących. Co roku obiecuję sobie lepsze przygotowanie. Pisząc to  wcale nie myślę o lepszej organizacji wypieków, którymi dzieciaki w tym…

Czytaj więcej

Lasagne z białą kiełbasą i sosem chrzanowym.

Być może o to właśnie chodzi? O godność taką, że wzbudza zachwyt i zapiera dech, budzi szacunek i napawa otuchą? Kiedy patrzę na smukle i coraz bardziej nagie ramiona drzew, płaczące coraz ciszej, myślę sobie, jak bardzo natura może inspirować. Można się starzeć brzydko, dać zjeść od środka przeróżnym zgryzotom, małościom, żalom i rozgoryczeniu. Można,…

Czytaj więcej

Pieczeń rzymska w cieście francuskim.

Czarny scenariusz codzienności. Rano, kiedy wychodzimy do pracy, głębokie ciemności współgrają z równie głębokim niedospaniem (Zmiana czasu? Była jakaś zmiana?) Powrót odbywa się w równie czarnych i smutnych okolicznościach, w dodatku zapłakanych. Zmokłam dziś bez parasola. Człowiek zapomniał już jak w Belgii potrafi padać. Nie ma jak robić zdjęć po powrocie, czytanie książek? Tylko w…

Czytaj więcej